Wróć do katalogu

Prawo do życia. A co z prawem do śmierci? - oraz i

Dyskusja na tematy życia, śmierci, Boga, świata i tym podobnych.

warriorek, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jakże kontrowersyjną kwestią w naszych czasach jest temat śmierci. Dawniej, w okolicach Średniowiecza, życie ludzkie nie miało takiej wartości jak dziś – w końcu co chwila była jakaś wojna, a królowie sławili sie w coraz to ciekawszych metodach tortur. Dzisiaj umieranie – to dla większości ludzi termin abstrakcyjny. Owszem – wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt nie ma z nim do czynienia na co dzień. Ale nie o tym chciałem mówić. Eutanazja. O tak – temat TABU. Czy ma ona prawo bytu w cywilizowanym świecie? Jak wiadomo jest tyle zwolenników co i jej przeciwników. Ci pierwsi zasłaniają się najczęściej Bogiem – mówiąc, że życie to „święty dar”, za to drudzy odpowiadają – „a co gdy nie wierzy?”. Eutanazja tyczy się osób chorych nieuleczalnie i cierpiących fizycznie oraz psychicznie z racji choroby. Lecz co gdy osoba zwyczajnie nie chce żyć? Czy ludzie muszą sie wieszać, podcinać żyły, bądź ćpać aby odebrać sobie życie? Dlaczego osoba, która cierpi, czuje się źle wśród żywych musi znosić te wszystkie niedogodności jakie ją dręczą? Dlaczego nie można zwyczajnie pójść do apteki i zakupić stosowny specyfik? Rozumiem, że nikt nie chce przykładać ręki do czyjejś śmierci – ani pośrednio – poprzez produkcję „uśmiercaczy”, ani bezpośrednio – poprzez ich podawanie. Rozumiem też, że ludzie Ci są osobami wierzącymi, bądź…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych