Próba wiary
Reportaż o stosunku polskiej młodzieży do kościoła. Wszystkie sytuacje naprawdę miały miejsce ;-)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Próba wiary….
To bardzo uroczysty dzień. Kościół udekorowany kwiatami, uroczyste mowy biskupa, księży, rodziców i tych w tym dniu najważniejszych…przyjmujących sakrament bierzmowania. Z perspektywy obserwatora wszystko wygląda, jak należy – podniośle, dumnie. Ten wieczór to świadectwo wiary, dojrzała decyzja o uczestnictwie we wspólnocie Kościoła. „Właśnie….wygląda” – zdaje się mówić słyszalny w różnych zakamarkach świątyni śmiech i twarze nastolatków niewyrażające nic, oprócz obojętności….
„A gdzie byłeś w niedzielę?”
Marek się zżyma: - To pierwsze pytanie, jakie słyszę od moich dziadków, gdy ich odwiedzam…- mówi - oczywiście chodzi im o to, czy byłem na mszy – dodaje. Wtóruje mu Magda: - Z rodzicami jest tak samo. Zawsze posyłali mnie do kościoła, nigdy tak naprawdę nie uzasadniając, dlaczego to takie ważne. Pytałam ich: Mamo, tato! – dlaczego? – Bo tam spotkasz Pana Boga – odpowiadali. A ja od dziecka wolałam złożyć rączki przed spaniem, zamknąć oczy i do niego mówić. Ale nikt tego nie rozumiał. Jacek mówi wprost: - Msza jest dla nas przykrym obowiązkiem…cotygodniowym „odbębnieniem” tego samego…Te same słowa, gesty, wszystko wyuczone, mechaniczne. Rytuał bez żadnej refleksji…. Jacek, Marek i Magda to trójka przyjaciół – mają po 16-17 lat, chodzą do liceum i właśnie przygotowują się do sakramentu bierzmowania. Stoimy właśnie w kolejce rówieśników, zaraz po niedzielnej mszy. Jest głośno, każdy czeka na stempel od księdza, że był, że zasługuje, by być bierzmowanym. Do bierzmowania pozostały 4 dni. - Na spotkaniach wbijają nam do głowy, że bierzmowanie to akt świadomego umocnienia naszej osobistej wiary… – ciągnie dalej lekko zdenerwowany Jacek –…to dlaczego dają nam te książeczki i kontrolują, czy chodzimy do kościoła we wszystkich wymaganych terminach? Gdzie tu świadomość?!
Na lekcji religii też nie uzyskają odpowiedzi. Ksiądz, sprawdzając listę, pyta każdego, czy był w niedziele na mszy. „Dlaczego?” wyrwało się na pierwszych zajęciach Markowi. „Bo to obowiązek każdego chrześcijanina” brzmiała lakoniczna odpowiedź. „Obrażasz Boga, nie chodząc na mszę” usłyszała raz Magda: - Ja wierzę w Boga, ale nie wierzę w Kościół – wyrwało się jej. - Młoda jesteś, jeszcze mało wiesz… - dostała pouczenie. Gdy teraz rozmawiamy, Magda dodaje: - A gdzie najzwyklejsze pytanie: dlaczego tak myślisz? Kościół jest na nas zamknięty i sam nam to daje do zrozumienia. Jedyne czego od nas wymaga, to bezrefleksyjnego podążania za jego regułami. Dlaczego wiec ja mam być otwarta na niego?
„Czy Bóg jest dla Ciebie ważny?”
- Skoro wam nie odpowiada, to dlaczego chodzicie na przygotowania? – pytam ich. - Żeby mieć spokój w domu. Rodzice czy dziadkowie, gdy im oznajmisz, że nie idziesz na bierzmowanie, zaraz zaczynają myśleć, że dzieje się z Tobą coś złego – że zaczynasz palić, pić, imprezować czy brać narkotyki..- mówi bez wahania Jacek. - To głupie myślenie. My tych rzeczy nie robimy, za to dużo myślimy o sprawach wiary, stąd nasze przekonania – dodaje Marek. Cała trójka zapewnia, że wierzy w Boga. Mimo młodego wieku, nie uważają rozmów o wierze za „obciachowe”, „nie na czasie”. Wręcz przeciwnie, są bardzo bezpośredni: - Wiara w Boga pomaga mi każdego dnia. Traktuję to bardzo osobiście, modlę się po
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Petr
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…