Prolog - roz. 5
Choć wiesz co chcesz zdobyć... często bywa tak, że odnajdujesz zupełnie cos innego...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wybiła godzina dziewiąta. Na przystani zebrało się kilkunastu mężczyzn. Niektórzy zasłaniali swoje twarze kapturami palt. Najwidoczniej jedyna dziewczyną, a zarazem kobietą była Adela. Stała razem z Samuelem przy stercie pustych skrzyń. - Nie-e widzę tu-u żadnej innej panny – wyjąkała, związując swoje włosy brązową gumką i wciskając kucyka za kołnierz płaszcza. - Lepiej nic nie mów – wyszeptał młodzieniec, zarzucając gwałtownym ruchem kaptur palta na głowę Adeli. Dziewczyna przygryzła nerwowo wargę. Myślała tylko by odburknąć chłopakowi, lecz jedynie uszczypnęła go w ramię. - gorąco mi – zapiszczała. - Wytrzymaj. Już chyba widzę Maksyma Grota, który organizuje tę wyprawę. Przeszedł koło nich wysoki, potężnej postury mężczyzna. Twarz jego zdobiły liczne blizny. Ubrany był w wytarte i wyświecone spodnie oraz nie starannie wyprasowaną koszulę. - Wszyscy, którzy chcą wziąć udział w ściganiu się o „złotą strzałę” mają udać za mną! – krzyknął do tłumu mężczyzn. Wszyscy ruszyli za Maksymem. To samo uczynili Samuel i Adela. W powietrzu unosił się kusz wywołany przejściem kilkudziesięciu stóp. - To jest statek, którym mam was dowieźć do wyspy, gdzie odbędzie się rywalizacja. Ale zanim tam dopłyniemy przypominam starym bywalcom – odparł, spoglądając na wybranych mężczyzn. – i nowych ochotnikom, że zabronione jest atakowanie swoich rywali zanim dotrzecie do Serca. Mam nadzieję iż wyraziłem się dostatecznie jasno. A teraz wsiadajcie bo już jestem spóźniony. Na pokład weszli wszyscy członkowie wyprawy. - Na co ja się zgodziłam – odparła przerażona Adela. - Sama chciałaś tej podróży. - Ale dlaczego statkiem?
***
***
Następnego dnia w południe statek dopłynął do brzegu wyspy. Wszyscy ochotnicy wybiegli z łajby jak stado rozwścieczonych byków. Samuel zauważył, ze ci sami mężczyźni, którzy do niedawna niecierpliwie czekali na tą chwile stali się bestiami gotowymi zmieść wszystko z powierzchni ziemi by tylko zwyciężyć. Maksym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pariss
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…