Wróć do katalogu

Prośba

Co by było gdyby można było przeżyć życie jeszcze raz?

Reviser, opublikowano , 8 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Dawniej ludzie uważali, że ziemia jest płaskim dyskiem, a słońce i cały świat obraca się wokół niej. Ci, którzy myśleli inaczej uznawani byli za idiotów lub heretyków. Dzisiaj już nikt tak nie myśli. Człowiek postrzega czas jako linię prostą, na której jego życie jest tylko wycinkiem, mającym swój dokładny punkt początku i punkt końca. Kto wie jak postrzegać będziemy czas za tysiąc lat – pomyślała Irwina patrząc na Miltona stojącego pod drzwiami jej domu-gabinetu. - Witaj Pani, słyszałem, że chętnie pomagasz ludziom. - Witaj Miltonie. Owszem, pomagam, ale nie wszystkim, lecz tylko tym, którzy na to zasługują. - Jeżeli chodzi o pieniądze… - Nie, nie chodzi o pieniądze. Jaką masz do mnie prośbę? – przerwała mu Irwina. - Chciałbym przeżyć swoje życie jeszcze raz. - poprosił Milton – Wtedy zrobiłbym wszystko tak jak trzeba. - Już raz mnie o to prosiłeś. – odpowiedziała Irwina. - Jak to? Kiedy? Nic takiego nie pamiętam. - To akurat jest całkiem normalne, że nie pamiętasz. - Nie rozumiem. - Przyszedłeś tu kilka dni temu i cofnęłam dla ciebie czas, tak jak mnie o to prosiłeś. W efekcie zapomniałeś wszystko, co działo się po momencie, do którego cię cofnęłam. Przecież ty nie chciałeś się znaleźć taki jak byłeś, o 30 lat wstecz, chciałeś przeżyć swoje życie od nowa i tak właśnie się stało. – powiedziała Irwina, delikatnie się uśmiechając. Milton z lekkim niedowierzaniem popatrzył na Irwinę – Ach, ci czarodzieje – pomyślał zdenerwowany – patrzą na wszystkich z góry i wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy. Ona nawet nie jest ładna, raczej całkiem zwyczajna, nie wygląda na czarodziejkę. - Czy zechcesz mnie przynajmniej wysłuchać?- zapytał. - Ależ wysłucham cię, chociażby z tego powodu, że ciekawi mnie czy coś zmieniłeś w swoim życiu, czy też przeżyłeś je dokładnie tak jak poprzednio. Opowiadaj, najlepiej zacznij od momentu, kiedy dostałeś się na akademię, ponieważ pragnąłeś być lekarzem. Tam właśnie cię cofnęłam. - Skoro tak sobie życzysz- proszę bardzo. Otóż dostałem się na akademię, co było moim marzeniem od dzieciństwa – pragnąłem pomagać ludziom, ratować ich od cierpienia i śmierci. Irwina pokiwała głową – Tak, tak – to już wiem. – pomyślała. - Na akademii spotkałem Patrycję, jak mi się wydawało najpiękniejszą dziewczynę na świecie. Ona jednak nie zwracała na mnie zupełnie uwagi. Ja natomiast starałem się za wszelką cenę to zmienić: chodziłem w te same miejsca, co ona i szukałem pretekstu by z nią porozmawiać, zrywałem dla niej kwiaty, kupowałem prezenty, nawet pisałem wiersze. Ona jednak tylko się ze mnie śmiała; „Jesteś taki zabawny Milton” mówiła. Ja tymczasem coraz gorzej się uczyłem. Ona stała się moją obsesją, rzuciłem studia i założyłem sklep z medykamentami i magicznymi maściami. W ten sposób została mi tylko namiastka tego czego naprawdę pragnąłem. Interes szedł jednak dobrze i mój mały sklepik rozwijał się w coś poważniejszego. Miałem dwóch pomocników, kupiłem sobie dom w mieście. Partycja skończyła akademię, pewnego dnia odwiedziła mnie. Wyznała mi wtedy, że mnie kocha od dawna, tylko zachowywałem się do tej pory jak idiota, narzucając się jej. Stwierdziła, że dręczyło to ją od dawna, ale dopiero teraz zdecydowała się powiedzieć mi prawdę. Zaczęliśmy się spotykać i niedługo później pobraliśmy się. Na początku wszystko szło doskonale – Patrycja leczyła ludzi, a ja sprzedawałem swoje medykamenty, które a propos szły coraz lepiej. Trzy lata później urodził nam się syn – Derel. Z biegiem czasu byłem jednak coraz bardziej niespełniony i nieszczęśliwy. Chciałem wrócić na akademię i kontynuować naukę. Niestety wciąż byłem zbyt pochłonięty codziennymi obowiązkami i moim sklepem, by się tego podjąć. Czuję, że zmarnowałem swoje życie. Moim przeznaczeniem było leczyć ludzi, a nie sprzedawać im miernej jakości środki. Czuję, że popełniłem wielki błąd postępując wbrew przeznaczeniu i swoim marzeniom. - Przeznaczenie? – pomyślała Irwina – Rodzice mówili mi, że moim przeznaczeniem jest być druidem i mieszkać w leśnej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych