Przedstawienie dla miasta
Szeptają, a odgłos grających skrzypiec nie ustępuje. On gra pierwszoplanowa rolę – znów będzie uciekał. Znów pójdzie i cofnie się, postąpi naprzód i cofnie się. Złapany za kołnierz na gorącym uczynku – przez swych niemych przyjaciół.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Przedstawienie dla Miasta
Nowe Miasto
Nowe miasto piło soki spod ziemi, jak ogromne, stare dęby. Jego – miasta – korzenie wiły się pod stopami ludzkimi biegnącymi w nieustannym pędzie po chodniku. Ich sieci, całe plątaniny i pajęczyny – te najdrobniejsze i najwątlejsze łącza – oplatały Nowe Miasto dookoła, łączyły je z resztą wysokorozwiniętego świata.
Nowe Miasto stało się potęgą, dzielnicą dla lepszych w samym sercu jednego z najstarszych miast Nowego Świata. Szybko i zdecydowanie odgrodziło się od Starego Miasta z którym przez wieki żyło w symbiozie. Lecz teraz – nie przystawało, nie uchodziło.
Sieci biegnące pod miastem docierały do lotnisk na obrzeżach. Do Lotnisk prywatnych i Wielkiego Nowego Lotniska, które nie było już tylko lotniskiem a całym miasteczkiem podróżnym – bezwstydnie podłączonym do Nowego Miasta. Niewielka ilość łączy biegła też do lotnisk i stacji – przede wszystkim stacji kolejowych – Starego Miasta. Łącza nie niosły pomocnej energii a jedynie przymusową porcję awaryjną – w razie potrzeby. Potrzeby Nowego Miasta.
Tam, pod ziemią, w warstwie podskórnej kable i kondensatory, diody i transformatory, płyty metalowe, miedziane druty – oplatały się czule ramionami. Ich podziemne szepty nie budziły zainteresowania mieszkańców.
Od czasu do czasu któryś z kabli wychodził na powierzchnię, Drobny fragment jego metalowego ciała wychylał się spod ziemi jak korzeń drzewa. Nabrzmiewał od wilgoci i soli mineralnych. Czekał.
Czekał Az w końcu będzie mógł gdzieś, kiedyś, komuś - zawieść. Może nie wypala hamulce? Może nawigacja w samolocie zwariuje posyłając przystojnego młodego pilota w morze? A może sygnalizacja świetlna z braku prądu by nagle zgasła?
Już wie: elektryczny nóż przyśpieszy, zmieni bieg z 7 na 13 i obetnie dziewczynce palce.
Stare Miasto
- to było jego Miasto. Mógł uciekać, mógł się przebierać, mógł pomalować oczy i doczepić zagęszczane rzęsy. Lecz zawsze i bez znaczenia na pozory dla Nich – pozostawał mieszkańcem Starego Miasta.
Stare Miasto było to niegdyś centrum ogromnej metropolii – swego rodzaju Forum Romanum w tej części świata. Stare Miasto jeszcze pamiętało lata
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil juicie
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…