Wróć do katalogu

Przeklęty

troche smutna historia

MaxElNinio, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ta dziwna noc pozostanie w mojej głowie na długo. Tajemnicze wydarzenia, które wtedy miały miejsce wpłynęły znacznie na moją psychikę i moje emocje. Owej nocy siedziałem w pracy i pilnowałem by nieproszeni goście nie wchodzili na teren budowy. Robota w ochronie nie jest łatwa. Jednak mi się poszczęściło i dostałem mało uczęszczany rewir. Niebo tej nocy było pochmurne. Co chwila padał deszcz, więc przed magazynem, w którym przesiadywałem większość czasu, stało parę kałuż. Wnętrze magazynu było zadbane. Na ścianach przyklejone były wszędzie projekty domu. Przed jedynym oknem stało biurko. Na nim leżała sterta gazet, które w wolnych chwilach czytałem. Co godzina wychodziłem z tego pomieszczenia by zobaczyć czy na budowie nic się nie dzieje. Tak też zrobiłem owej nocy przed północą. Wstałem zza biurka i podszedłem do drzwi. Pociągnąłem za klamkę. Drzwi były zamknięte, więc przekręciłem dwa razy kluczykiem w prawą stronę, a później otworzyłem je. Bardzo się wtedy zdziwiłem, ponieważ ujrzałem przed domem dziewczynę, która była odwrócona do mnie plecami. Patrzyła ona na piętrową budowlę bez dachu. Owa nieznajoma ubrana była w białą, długą sukienkę, która delikatnie falowała na lekkim wietrze. Dzięki temu ubiorowi z daleka rzucała się w oczy, ponieważ biel owego stroju przytłaczała otaczający ją nocny mrok. Od razu też wpadły mi w oczy jej piękne, blond włosy, które miała spięte z tyłu głowy w kitkę. Po raz pierwszy przytrafiło mi się, że ktoś obcy tak późno pojawił się na pilnowanym przeze mnie obiekcie. Trochę się bałem. Jednak strach szybko uciekł bo przypomniało mi się, że stale nosze gaz pieprzowy w kieszeni u spodni. W jakimś stopniu zapewniało mi to ochronę przed napastnikiem. Zaraz wyjąłem klucz z zamka, zamknąłem drzwi od zewnętrznej strony i powoli zbliżyłem się do nieznajomej. Około dziesięć metrów od niej zatrzymałem się. - Co pani tutaj robi? – spytałem. Jednak nie usłyszałem odpowiedzi. - Co pani tutaj robi? – powtórzyłem trochę głośniej. Wtedy to ona powoli odwróciła się w moją stronę. - O w mordę – powiedziałem sobie w myślach. Po raz pierwszy ujrzałem tak prześliczną dziewczynę. Wyglądała na 18 lat, była średniego wzrostu i szczupłej budowy. Pierwszą rzeczą na którą zwróciłem uwagę były jej oczy. Błyszczały jak małe, ciemne kamyczki na tle jasnej cery. Powoli zaczęła się do mnie zbliżać. Ciarki przeszły mi po plecach gdy jej zgrabna sylwetka podążała w moją stronę. Kiedy była już bardzo blisko uniosła swoją prawą dłoń i dotknęła mojej. W tej chwili poczułem jak ciepło z jej ręki przepływa do mnie. Nigdy tak się wcześniej nie czułem. Nie wiedząc czemu byłem w tym momencie ogromnie szczęśliwy. Nie myślałem o żadnych problemach ani też o smutkach, które mnie dotykały. W tej chwili jedyne słowa, które nasuwały mi się na język brzmiały: „Chwilo, trwaj wiecznie”. Jednak te słowa jakoś nie mogły mi przejść przez usta i wydostać się na zewnątrz. - Kim jesteś? – spytałem. Ona podobnie jak wcześniej nie odpowiedziała mi, tylko pokazała swój wskazujący palec lewej dłoni i przyłożyła mi do ust. Nie trudno było się domyślić, że to oznaczało żebym siedział cicho. Potem ową dłonią, która dotykała moich ust złapała mnie za drugą rękę. Nasze obie dłonie połączyła jakaś tajemnicza i nierozerwalna więź. Blada twarz dziewczyny

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych