Przystanek Woodstock
Prawdziwa historia Autentyk Bez wkrętki
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
PRZYSTANEK WOODSTOCK 2002
Sex, drugs & rock?n?roll ? to święte hasło przyświeca i od lat kieruje życiem gwiazd muzyki rockowej a także jej słuchaczom. Do napisania tego tekstu skusił mnie film ?Przystanek Woodstock? oczywiście reżyserii nie kogo innego jak Jurka Owsiaka. Dzięki telewizji, radiu, prasie każdy myśli, że Żary i Przystanek Woodstock to rodzinna sielanka gdzie wszyscy się przyjaźnią i kochają, a jak tam bezpiecznie, nikt muchy nie skrzywdzi. Ja odniosłem nieco inne wrażenie, a reporterzy mieli chyba klapki na oczach podczas pobytu w tym miejscu, szczególnie chciałem wspomnieć o panu Leszczyńskim, który chwali Woodstock bardziej niż właściciel haremu najlepszą kochankę. Na potwierdzenie mojego zdania na ten temat tej imprezy opiszę pewną historię, całkowicie autentyczną. Jako młodzi entuzjaści muzyki rockowej ja i moja dziewczyna wybraliśmy się w czwartek z samego rana do Żar. W pociągu impreza na całego. Ludzie cali w ćwiekach, łańcuchach, pijani lub naćpani. Wszędzie wrzaski, bluźnierstwa, groźby. Co i raz ktoś podchodził do nas i chciał papierosa lub pieniądze. W Łodzi dosiadły się do nas dwie dziewczyny, one okazały się bardzo sympatyczne. Z wc postanowiliśmy nie korzystać po tym jak moja dziewczyna została wyzwana za to po prostu, że tam była, a potem skorzystał z niej narkoman, który nie dość, że miał pokłute ręce to do tego krwawił. Później zaczęły się bójki na siedzeniu obok nas. Skończyły się po tym jak ktoś został pchnięty nożem jakieś dwa metry od nas. Policja nawet nie zajrzała do pociągu. Tuż za nami grupka osób wybiła szybę bo nie można było jej otworzyć a im było gorąco. Chciałbym też nadmienić, że od Łodzi konduktorzy już nie sprawdzali biletów. Czyżby się bali przez to, że ktoś obnosił się z zamiarem ?wypierdolenia? ich z pociągu? Nie chcieliśmy już uczestniczyć w polskim Woodstock?u. Postanowiliśmy jechać do Krakowa. Do Żar dotarliśmy około północy, w sumie nasza podróż trwała osiemnaście godzin. Pierwsze połączenie z Krakowem po piątej więc udaliśmy się na Przystanek Woodstock. W drodze doświadczyliśmy jeszcze żądań pieniędzy i byliśmy świadkami dwóch wymian zdań na pięści. Miasto wyglądało okropnie. Wszędzie naćpani lub pijani ludzie, można się było potykać o leżących na chodnikach. O narkotyki nie było trudno; dwa razy chciano nam je sprzedać, raz ktoś pytał czy my nie mamy sprzedać. Na polu namiotowym już spokojniej, ale nadal nic tylko się rozglądam trzymając rękę w kieszeni a w niej gaz obezwładniający. Schowaliśmy bagaż do namiotu koleżanek rozbitego
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pabloputini
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…