Przystosuj się! Rozdział 1: Szpan i lans
Początek krótkiej powieści dla nastolatek. Przeczytaj, skomentuj. Będę wdzięczna.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1: Szpan i lans
Drididididit!- budzik rozległ się nagle i niespodziewanie, przerywając mój cudowny sen. Właśnie maiłam dostać ostatnią parę butów od… nie pamiętam, ale grunt, że dziewczyny by mi jej zazdrościły. Opuściłam nogi na podłogę i przeciągnęłam się leniwie. Koronkowa koszulka nocna lekko się wygniotła, więc co prędzej ją wygładziłam. Przecież człowiek musi wyglądać zachwycająco dwadzieścia cztery na dobę, nie? No więc… Jaki to ja mam na dzisiaj plan? O, gwizdek! Znowu zapomniałam! Włożyłam moje idealnie opalone nogi do rozkosznie puszystych papuci – psiaków (najmodniejszych w tym sezonie). Zaspana podeszłam do fotela i z jeżącej na nim torebki (od Prady) wyciągnęłam mojego I-phon’a. A, tak! Już wiem! Manicure! Rzuciłam spojrzenie na moje pięknie polakierowane paznokcie. Mogłabym sobie odpuścić malowanie, ale… już od dwóch dni zdobi je ten sam szlaczek. Wszyscy znajomi już go widzieli! Byłby okropny obciach, bo przecież dzisiaj jest impreza u Anki… czy tam Julki. Co to za różnica, jak ma na imię? Nie jest tak lubiana jak ja. Upewniwszy się, że jednak muszę iść do kosmetyczki, udałam się do garderoby. Oj, ale się porobiło! Wczoraj spotkanie szkolnej elity się przedłużyło i nie zdążyłam zrobić zakupów. Jest to równoznaczne z tym, że muszę pokombinować… To nie… byłam w tym tydzień temu… to jest niemodne… A to co tu robi!? -Maaatko!- krzyknęłam stojąc na szczycie schodów. -E?- zapytała, wychylając się zza książki. -Co to jest?- stukałam palcami o ścianę z irytacją. -To, kochanie, jest sweter. Babcia ci go zrobiła i wczoraj przysłała. -A ty zdajesz sobie sprawę, co by było, gdyby ktoś zobaczył, że mam takie COŚ w szafie? Rzuciłam sweter na podłogę i zatrzasnęłam drzwi pokoju. Niektórzy ludzie to pojęcia o świecie nie mają! Zadzwonił telefon. -Haj!- rzuciłam. -No, cześć! Nie uwierzysz! Nie mogę dzisiaj zrobić imprezy! Starzy wracają!- to była Zuzia. Albo Agata. Czy jakaś inna. No, ta od imprezy. -Oh! Dżizes!- zawołałam udając przejętą. -Chyba się zabiję!- jęczała. Powodzenia! I tak cię nie lubię! -Tak chciałam, żebyśmy się na tej imprezie zaprzyjaźniły! I jeszcze czego! -Taa… Szkoda. Baj!- nie czekając na pożegnanie rozłączyłam się. Ale frajerka! Skoro już zaoszczędziłam czas to zadzwonię do Roberta. Zbajeruję go, to będziemy ze sobą chodzić. Pasujemy do siebie, a w tym miesiącu związki są modne. Wystukałam numer. -Elo! Co tam u ciebie? -Bfm… śpię… - wymamrotał. -No to wstań! Idziemy do kina! Przyjedź po mnie o dziesiątej! Ciao! Zakończyłam rozmowę. To teraz szybko skompletuję ciuchy i… no tak. Zapomniałam. Zakupy. Ponownie wyciągnęłam komórkę. Niech ta Monika czy jak jej tam się na coś przyda. -No, hey! To ja! Mogłabyś coś dla mnie zrobić? -Pewnie! -Idź do sklepu. I kup ciuchy z któregokolwiek manekina. Oddam ci kasę. Znasz mój rozmiar. Aha, i pospiesz się! Ciao!
Od co najmniej piętnastu minut siedziałam na łóżku i czekałam aż łaskawie Daria, czy tam Dominika przyjdzie z moimi nowymi ciuchami. Cóż za guzdrała! I ona chce się ze mną przyjaźnić! Ding-dong!…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil xxxKasiadaxxx
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…