Wróć do katalogu

Reepublika 1

Trójka nastolatków kupuej gre, która nosi nazwę "Reepublika". Co się wydarzy?. Przekonajcie się sami!.

Dagora, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

*Alexandra*

Za kilka dni miały rozpocząć się wakacje. Coś, na co każdy czeka z utęsknieniem. Czekają, bo mają plany. Jeden wyjeżdża z rodzicami do Egiptu, drugi jedzie do rodziny, a trzeci z przyjaciółmi w góry. Westchnęłam. Ja niestety nie miałam żadnych planów. Gdy chciałam spęedzić wakacje z rodzicami, okazało sie, że oni mają wykupiony bilet 'tylko we dwoje'. Gdy pytałam przyjaciół, mieli już inne plany. Westchnęłam zrezygnowana i otworzyłam drzwi do domu. Weszłam do środka, a następnie skierowałam się do kuchni. Rodziców nie było już od tygodnia. Zostawili mi pieniądze, numer telefonu, gdyby czegoś mi zabrakło i zwolnienie ze szkoły. Mogłam nie chodzić do niej. Ja jednak robiłam to, aż do teraz. Otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam sałatkę, ktorą wczoraj wieczorem sobie przygotowałam. Usiadłam i zaczęłam jeść, a przy okazji zaczęłam przeglądać strony internetowe. Zawsze zostawiałam laptop w kuchni, bo mógłby mi się przydać, tak jak na przykład teraz. Już chciałam go wyłaczyć, gdy ukazała mi sie reklama pewnej gry. Miała wejść do sprzedaży za trzy dni, ale gdy ktoś zamówiłby ją z wyprzedzeniem, dostałby prezent. Pokręciła przecząco głową. Nigdy nie ufałam takim reklamom, ale ta... Westchnęłam zrezygnowana. Wstałam, umyłam miseczkę po sałatce, a następnie wróciłam do laptopa. Zdziwiłam się sama sobą, gdy nie wyłączyłam reklamy. W końcu weszłam na stronę reklamowanej gry i zamówiłam ją. Po kilku minutach dostałam na meila informację, że gra przyjdzie za trzy dni wraz z drobnym prezentem od firmy. -I tak nie miałabym co robić na wakacje..- powiedziałam sama do siebie, wyłączając komputer. Skierowałam się do swojego pokoju. Wyciągnęłam spod łóżka swój czarny pamiętnik i zaczęłam zapisywać w nim co się wydarzył dzisiejszego dnia. Robiłam to codziennie.

*Anna Rosalia*

Za kilka dni wakacje. W…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych