Regina
Miniatura - o kurze domowej.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Regina swoją miłość do męża wyrażała rzędem wyprasowanych, pachnących lawendą koszul, meblami, które wręcz lśniły czystością i sterylnie wypucowaną podłogą w kuchni. Przecież on uwielbiał porządek i wymyślne kolacyjki. Prała więc, sprzątała i gotowała a gdy wracał późno z pracy i od razu kładł się spać zaciskała szczęki, aż do bólu i gasiła złe emocje w zarodku, sądząc, że to najlepsze co może zrobić. Przecież tak samo wyglądało życie wielu jej koleżanek. Co znaczą jej problemy w porównaniu do kłopotów kobiet, które są bite i poniewierane. Ona przecież nie była bita i nie musiała uciekać z domu, w którym bezpiecznie od piętnastu lat tykał zegar - prezent ślubny od jej matki. Nie robiła więc awantur i nie domagała się żadnych praw, które czasem rodziły się w jej głowie.
Regina kleciła swoje małżeństwo jak umiała najlepiej. Robiła to od kilkunastu wiosen, zim i jesieni, w każdy piątek i w każdą niedzielę. Tylko ten czas dziwnie przeciekał jej przez palce. Czasem cichutko popłakiwała sobie w kąciku, ale on nie pytał dlaczego. Pewnie myślał, że znowu naczytała się romansów. Regina tylko siebie obarczała za to, że tak się oziębiło pomiędzy nimi, że wtedy kiedy miała na niego jeszcze jakiś wpływ nie nauczyła go czułości ani zrozumienia dla jej potrzeb. Teraz było już na to za późno.
Kiedy go poznała świat zawirował szybciej. Pamięta ten wieczór bardzo dokładnie. Wpadła do kawiarni z koleżanką. Siedział obok. Przystojny, elegancki, z ujmującym zarostem. To była miłość od pierwszego spojrzenia. Po paru miesiącach wzięli ślub. Oboje mieli ambicje zawodowe, ale on chciał, żeby jego żona nie pracowała. Wtedy jej to odpowiadało. Myślała, że będzie miała czas na makijaż, czytanie książek i przygotowanie wymyślnych kolacji przy świecach tylko dla nich. Życie jednak szybko…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kamasznik50
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…