Wróć do katalogu

Reklama

Czekam w komentarzach na wasze interpretacje

DJSurprise, opublikowano , 3 min czytania, 2,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Co się dzieje? Gdzie ja jestem? Co to za miejsce? Wokół mnie jakieś półki i ścieżki, a w głąb nich ciemność. Boję się. Idę, idę, a im głębiej, tym bardziej półki wypełnione patelniami, garnkami i różnymi częściami ciała, głównie rękami. Co to? To chyba wiszący łeb świni, jak trofeum. Jest większy od głowy zwykłej świni hodowlanej. Przyjrzę się jej bliżej… ożyła! Z lewej świnia, z prawej świnia, potem z lewej znów świnia i tak na prawie każdym zakręcie! Mają białe oczy i mam wrażenie, że mnie nie widzą, większość stoi, ale niektóre idą za mną! O Boże, ta ma strzelbę! W lewo, prosto, w prawo, prosto, w prawo, w lewo, to nie ma końca! Chwila, widzę schody… z rąk prowadzące w górę półki, chyba mógłbym po nich przejść na drugą stronę. Tak ciężko się po nich wchodzi. Nie ma wyjścia, zbliżają się. Już jestem, prawie na szczycie, AAAAA… coś złapało mnie za nogę! Boże, to najobrzydliwsza ręka jaką widziałem, niech mnie puści! Zjeżdżaj!!! Wreszcie puściła, czas stąd wyjść (szybki skok i lądowanie). O mały włos. O nie, to chyba znów labirynt, ale zielony, pełen krzewów i kilka metrowych żywopłotów. Chyba nie będę znowu łazić bez końca! A to co? Schody? Ale te idą w dół. Po krótkim namyśle schodzę. Dziwne, pokoje są różne, w większości czarno-białe, ale są też niebieskie, zielone, był też jeden czerwony i wszystkie pełne korytarzy. Te schody chyba nie mają końca. Są wreszcie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych