Rita
Koło Rity nikt nie chciał uściąść.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rita
Koło Rity nikt nie chciał usiąść. Mimo, że klasa była mała, to jednak jej koledzy woleli gnieść się we troje w jednej ławce niż usiąść wygodnie przy Ricie. Był to normalny stan rzeczy i dziewczyna zdążyła się już do tego przyzwyczaić. Wkrótce sala wypełniła się po brzegi, a nauczyciel zaczął lekcję. Wtedy właśnie weszła spóźniona Monika. Stanęła niezdecydowana przy drzwiach, nie wiedząc, gdzie usiąść. Chwila przeciągała się i wreszcie poirytowana nauczycielka wyznaczyła jej miejsce przy Ricie. Monika wyglądała, jakby kazano jej skoczyć w bagno. Ostrożnie zajęła miejsce, uważając, żeby broń Boże ani razu Rity nie dotknąć. Siedziała na brzegu ławki, a zeszyty raz po raz zlatywały jej na ziemię. Rita westchnęła. Przecież nie gryzie, o co więc tej Monice chodzi? Przysunęła się bliżej i zadała całkiem niewinne pytanie: - Możesz pożyczyć mi długopis? Monika prawie zleciała z krzesła. Powiodła przerażonym spojrzeniem po klasie, aż wreszcie zatrzymała się na Ricie. - Eee… - wyjąkała – n-nie mam. Koleżanki z tyłu wybuchły śmiechem. Monika na przemian czerwieniła się i bladła. A Rita tylko wzruszyła ramionami i wróciła do robienia notatek. Po lekcji Monika czym prędzej spakowała swoje rzeczy i wypadła z klasy. Dopiero tam poczekała na swoje przyjaciółki. - Boże, co ja przeżywałam – mówiła, wcale nie trudząc się na szept, mimo, że Rita akurat była w pobliżu. – Zmuszono mnie do siedzenia z NIĄ w ławce. Na pewno zostanie mi jakiś uraz psychiczny na cale życie… Jej koleżanki znów zachichotały i spojrzały z ukosa na Ritę. -Eej, czterooka, czy znowu miałaś jakieś wizje? – krzyknęły w jej stronę. Rita postanowiła je zignorować, choć niechcący poprawiła swoje wielkie okulary. Miała szczególną wadę wzroku dlatego musiała nosić duże, skomplikowane okulary i to w dodatku w nieciekawej oprawie, która nadawała jej twarzy bardzo łobuzerski wyraz. - Jeśli tylko spróbujesz tknąć Monikę… - najlepsza przyjaciółka Moniki pogroziła jej palcem, a następnie zwróciła się do swoich przyjaciółek. – Musimy chronić Monikę. Wiecie, co zrobiła z Adrianem z IIc? Siedział koło niej podczas akademii… Siedział i szczypał Ritę w udo. Nic dziwnego, że go zbiła. Ale Adrian z IIc to najprzystojniejszy chłopak w szkole i zapewne wiele dziewczyn marzy, żeby to właśnie je podszczypywał. - Hej, koleżanko – do Rity zbliżała się jakaś wysoka panienka. Na twarzy miała podkład przypominający musztardę, sfatygowane oczy aż kapały od tuszu i cieni a nadmierne palenie dawało już znaki na jej przednich zębach. Tuż za nią
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Psutki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…