Wróć do katalogu

romans w pensjonacie

takie opowiadanko

lorist, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ponad miesiąc pracowałem w restauracji i pensjonacie w jednej z wielu naszych jakże pieknych i urokliwych nadbałtyckich miejscowości. Pracowałem w kuchni, na smażalni, na grillu etc. Widziałem, że jej wpadłem w oko , od samego początku miała na mnie ochotę. Jak nosiłem worki z ziemniakami, marchwią i skrzynie z kapustą, przechodząc koło jej stanowiska elektryzowałem Ją i magnetyzowałem. Mogą to byc tylko może przypuszczenia, ale chyba podobałem jej się bardziej taki śmierdzący, przepocony z upapranym od kebabu i bigosu fartuchu, z smierdzącymi od cebuli i czosnku paznokciami, niż jak przyszedłem tam pracować w pierwszy dzień,koszulka jacpota, spodnie lee itp. Ona akurat obsługiwała kran z piwem, a także sprzedawala chipsy, fajki i takie różne, więc jako palacz raz dziennie ja odwiedzałem i chyba , dla niej, nawiedzałem- błogo dla jej psychiki nawiedzałem. Te jej spojrzenia i uśmiechy....Jestem skromny,bo tak mnie wychowała Mama, ale w obliczu jej siły przebicia w stosunku do mnie i napastliwości musiałem wyzbyć sie poprawności i jej po prostu powiedzieć, że nie chce z nią tego....bo jestem zmęczony po 15 godzinach pracy. Bylem zmęczony co prawda, ale na potrzebę chwili mogłem to zmęczenie powiększyć, nie potrafiłem jej urazić i powiedzieć, że jest nie w moim upodobaniu. Wypiłem sobie po robocie dwa piwa na plaży , było mi tak fajnie....Jak wracałem zachciało mi się siku, brama już zamknięta! Tak mi w pecherzu buzowało! Do środka mogłem się tylko dostac przez jej stoisko, od strony ogródka. No i wpadliśmy na siebie! Powiedziała, że jej sie podobam i ma gdzieś zmęczenie i że chce tą noc spędzić ze mną, a ja nie mogłem z nią gadać bo siku....Objeła mnie i zaczęła całować no , żeby nie być chamskim też Ją objąłem i zacząłem całować......ale zacząłem popuszczać. No nie mogłem! Odtrącilem Ją i pobiegłem do pokoju, niestety

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych