Rozmowa z...
Jak trudno czasem pogodzić się ze stratą osoby bliskiej... szczególnie tak bliskiej
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Chcę tylko wiedzieć dlaczego? Tylko tyle... Czy proszę o zbyt wiele? Dlaczego nie mogę więcej cieszyć się Jego widokiem, dlaczego nigdy więcej nie usłyszę „Kocham Cię Aniu”!? To wszystko Twoja wina! Twoja!!! Słyszysz!? Mówię do Ciebie. Krzyczę do Ciebie!!! Jak zwykle masz mnie w d... w dużym poważaniu... Kiedy był przy mnie czułam się taka bezpieczna, spokojna... Był dla mnie wszystkim: życiem i śmiercią, światłem i ciemnością, porządkiem i chaosem... Przecież wiedziałeś o tym doskonale, Ty wszystko wiesz doskonale... A mimo to sprawiłeś, że nigdy więcej nie zobaczę Jego roześmianych oczu, nie usłyszę aksamitnego dźwięku Jego głosu... Nigdy więcej nie będzie mi dane poczuć ciepła Jego szorstkiej, spracowanej ręki w mojej... Pamiętam tyle rzeczy, które robiliśmy razem, chociażby wspólny wypad nad morze... Tak bardzo bałam się tej cholernej wody, a On... po prostu wziął mnie za rękę i... i już niczego więcej się nie bałam... A potem kupił mi lody i zabił pająka, który chciał mnie ugryźć... I zbierał ze mną muszelki i bawiliśmy się w piasku i budowaliśmy zamek... Byłam jego księżniczką... małą księżniczką... Najgorsze jest to, ze właśnie tak się czułam, jak pieprzona, mała księżniczka... tak mnie traktował... I oglądaliśmy zachód słońca... To znaczy On oglądał, ja już dawno spałam... zwinięta w kłębek jak kot na kolanach pana... Ciekawe czy mruczałam? Znów zbliża się burza... pierwsze krople deszczu właśnie kapią na klawiaturę... Zawsze tak jest, gdy myślę o Nim... o wspólnie spędzanych chwilach... Tylko On kochał mnie naprawdę, potrafił zrozumieć każdą myśl, każdy gest, zanim jeszcze ja wiedziałam, co chcę nim przekazać... Znał mnie jak nikt inny na świecie... tym świecie... A teraz... Nie ma Go, nie ma mnie... nic nie istnieje... Pozostały tylko te bezsensownie bezsenne noce i nieskończenie samotne dni... od jedenastu lat... Od jedenastu lat miotam się jak ranne zwierze w żelaznej klatce i szukam kogoś kto wyleczy złamane serce... Tęsknię... cholernie mocno mi Go brakuje... tak bardzo, że nie wiem co ze sobą zrobić, gdzie stawiać stopy, by nie trafić na jakiś Jego ślad, który wywoła kolejne fale bólu. Leżeć i patrzeć w sufit... Czy to jedyne wyjście, jedyna skuteczna kuracja? Wszystko mi Go przypomina, dosłownie wszystko... bezchmurne dni, pochmurne noce, pajęczyna na ścianie, mucha rozgnieciona na szybie samochodu... Każda pierdoła…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Neith
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…