Wróć do katalogu

Salome we śnie

jedno z dziesięciu opowiadań poświęconych malarzom XIX-go i XX-go wieku z tomu "Żywoty mistrzów urojone"

wpasinski1, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Waldemar Pasiński: SALOME WE ŚNIE - Opowiadanie z tomu "ŻYWOTY MISTRZÓW UROJONE", który aktualnie jest dostępny w formie ebooka na bezkartek.pl

Świątynia nie była mroczna. Długie kolory witraży, rozweselone słońcem południa, igrały mozaiką gotyckich impresji z lśnieniem posadzki – jasnej, ciętej w plamistym marmurze. Rzędy ciemnych ław, prowadzące do barokowych złoceń ołtarza tudzież ciemnego tła Madonny, zawsze były puste, przeto ilekroć szedł główną nawą – nieuważnym wzrokiem wodząc po strzelistych kolumnach z oszczędną figurką świętego lub herbem któregoś z donatorów – zawsze zaskakiwał go widok klęczącej dziewczynki. Dziewczynka była smagła, czarnowłosa, śliczna. Białą różę miała wpiętą za uchem, a gruby warkoczyk opadał jej na kark. W długiej koszuli nocnej i z zamkniętymi oczami zdawała się spać, lecz złożone na piersi dłonie świadczyły o modlitwie. Zawsze ją mijał: mijał jak był chłopcem wracającym ze szkoły; mijał – jak młodzieńcem spieszącym na wystawę bądź do akademii, by szkicować tors; i mijał jako mężczyzna, gdy z wizytą szedł do księżnej. Mijał, nie zwalniając kroku. Mijał bez jednego słowa. Wiedział, że to uporczywie powtarzający się sen, który w spokojnych wodach nocy zaraz popłynie w strumień innych, bardziej frapujących wydarzeń, ale nie dociekał, dlaczego katedra i dziecko zawsze mu się śnią. Pewnego razu dostrzegł w brodzie nitki siwizny, więc przełamał sen: wszedł do kościoła i zatrzymał się przed klęczącą. Przez wszystkie lata nic a nic się nie zmieniła: nadal w jutrzence urody, nadal z kwiatem we włosach, nadal śpiąca. - Kim jesteś dziewczynko? - Nie wiesz, Gustawie? Jestem Salome, modlę się za Jana. Jej profil –

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych