Wróć do katalogu

Samotna Wyspa

Jeden z tych samotnych dni

Wookie, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedzę sam, a wokół nikogo z kim mógłbym dzielić niedolę. Jak rozbitek na samotnej siedzę wyspie, a w koło tylko morza słów. Pojedyncze głosy, zdające się szeptać coś w oddali, razem silnie napierają, niczym ryki tłumów. I próbują wedrzeć się do mej głowy. Atakują mnie, chcą złamać mą wolę. Lecz ja wiem, że one ucichną… albo ja ogłuchnę. Już prawie nic nie słyszę, przestaję już zważać na szmery wokół. Na mej wyspie, w mej samotni cisza aż grzmi, przerywana jednak czasem głosami. Głosami, z którymi próbuję nawiązać kontakt, by nie zwariować w izolacji. Choć wiem, że on również mogą mi zagrozić, zachwiać moją psychiką i stoczyć mnie w odmęty szaleństwa. Czyżby los chciał mnie zagnać tam, skąd się nie wraca, ale jeśli już się wraca to nie jest się tym samym człowiekiem? Czas mija niepostrzeżenia, z wolna mijają kolejne sekundy i minuty. Granice między dniem a nocą są tak zatarte, że nawet nie zauważyłem nastania nocy. Czyżbym tracił już zmysły, czyżby jawa stała się dla mnie snem bez granic? Nie wiem kiedy ów czas miną, że noc mnie zastała, lecz wiem, że ile go nie upłynęło, wiele jeszcze zostało, wiele go jeszcze przede mną. Na ciemnym horyzoncie widzę, zdaje się, blask jakiś bladych gwiazd. Wydaje mi się jakby zbliżały się ku mnie, lecz dotrzeć mej wyspy nie mogą. Mienią się tylko dając złudną nadzieję, na chwilę wytchnienia. Chwilę, która nie nadchodzi. Czyżbym miał omamy, czy siły mnie opuszczają a zmęczenie zamgliło resztki zdrowego rozsądku? Czekam dalej tej chwili nadejścia, lecz jako ostatnie powoli umiera już ta nadzieja. Aż…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych