Samotność
Ona to ja ...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdy dzień był dla Niej taki sam...
Pogrążająca samotność, nieustanne łzy i chora nienawiść do otaczaczającego Ją świata - tylko to potrafiła czuć w owych momentach. Nawet rozczarowanie nie znalazło dla siebie miejsca, za dużo w Jej życiu było tych chwil... Chwil samotności. Tylko Ona ją rozumiała, tylko Ona... Zbliżała się północ, Jej oczy coraz bardziej spuchnięte od gorzkich łez, nadzieji i wiary na zbliżające się minuty coraz mniej. Usłyszała cichy szelest, zbliżające się do Niej kroki - łatwo było się domyślić, przecież schody ze strychu mają już ze sto lat. Wiedziała, że idzie ona, ta wspaniała pani, która nigdy Jej nie opuszcza, która zajmuje największą część w Jej życiu. Wiedziała, że jej nie chce. Tak bardzo ją nienawidziła, tak bardzo chciała, aby odeszła na zawsze, tak bardzo ...
- puk, puk - rozległ się głos zza drzwi.
- Kto tam?! - Zapytała się szeptem.
- To ja ... Samotność. Otwórz mi! - krzyknęła z satysfakcją Samotność.
- Odejdź ... błagam odejdź!!! - Ona zalana łzami krzyczała ile miała tylko sił.
- Nawet jeśli nie otworzysz to i tak wejdę. Przeciśnę sięprzez dziurkę od klucza, prześlizgnę szparą pod drzwiami albo najzwyczajniej w świecie przeniknę przez te drewniane drzwi... - z drwiącym śmiechem powiedziała Samotność.
- To po co pukasz!? ... - przez zaciśnięte wargi, resztaki sił Ona wypowiedziała ostatnie słowa.
- Czy ktoś oprócz mnie pukał!? Czy ktoś oprócz mnie Cię odwiedził?! Bez żadnego zadania do polecenia ... !? Czy ktoś najzwyczajniej w świecie chciał z Tobą z nieprzymuszonej woli spędzić wieczór!? - poważnym tonem powiedziała Samotność.
Rozległa się cisza. Ona wiedziała, że Samotność nie da za wygraną, ona zawsze wygrywała. Za każdym razem ... Tylko ona ją kochała, Ona i nikt więcej ... Jest Jej wierna, zawsze gdy nie ma obok nikogo jest ona.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil loduffka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…