Wróć do katalogu

sasiedztwo

Wstęp Znana ze swojego stanowczego charakteru Zima zmroziła swojego czasu pewne miasteczko, które aż przez wiele tygodni zostało całkowicie unieruchomione. Każdy zmuszony był pozostać w domu i z niecierpliwością oczekiwać nadejścia cieplejszych dni.

ruda83, opublikowano , 15 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wstęp Znana ze swojego stanowczego charakteru Zima zmroziła swojego czasu pewne miasteczko, które aż przez wiele tygodni zostało całkowicie unieruchomione. Każdy zmuszony był pozostać w domu i z niecierpliwością oczekiwać nadejścia cieplejszych dni. A gdy już Zima zapomniała o swojej powinnosci a Wiosna nadal była jeszcze leniwa Przedwiośnie wkroczyło w progi miasteczka i postanowiło zabawić się układając intrygę z zamieszkujących w nim młodych ludzi. Główną postacią wokół, której obraca się całe zdarzenie jest Alex konczaca ostatni etap szkoly, rozdzierana myslami o trafnych wyborach dla swojej przyszlosci. Czas i konkretny świat nie ma znaczenia.

Początek

Przedwiośnie zacierając ręce wsłuchując się całemu sąsiedztwu zastanawia się co by stworzyć. -Taaak od czego i od kogo by tu zacząć? Ooo! Słyszę czyjeś niecne żale...zajrzyjmy bliżej. Jakieś biedne dziewcze nie może spokojnie zasnąć. Dlaczego? „ Och znowu szkoła dzień za dniem i Alex maszerująca dumnie z Alexandrem pod ręke...nie zniosę tego dłuzej! Chciałabym być na jej miejscu...”Ależ możesz wystarczy tylko ją przechytrzyć, wymyślić coś niespodziewanego hihi –szepcze jej do myśli . -O słyszę znów żale, ktoś nie śpi przez to samo imię. Dlaczego? „Alex jest taka mądra i ma takie szczęście...cudnego chłopaka. Wszyscy ją lubią. Jak ona sobie z tym wszystkim radzi...też tak chciałabym”- o tak jest zbyt idealna, kiedyś podwinie jej sie noga wtedy ciekawe czy da rade sie podnieść. -Hm ...Alex! Usłyszmy jeszcze co u niej! „Gerald przyjaciel na zawsze... mam szczeście, uwielbiam go jest taki zabawny” -Och tak Gerald jest taki spontaniczny i kochany...ciekawe czy gdyby nie Alexander bylibyście razem...znacie się wkońcu dłużej! Szepniemy jeszcze co nieco Geraldowi...i na nim skończymy. -O kochany Geraldzie czyż nie widzisz, że Alex byłaby twoją wymarzoną dziewczyną...i pewnie ona myśli o Tobie to samo...ale Ty nigdy byś się jej z Tego nie zwierzył... Skończone. Mam nadzieję, że moje słowa ułożyły ciekawą sztukę... a więc kurtyna w górę!

Scena pierwsza

Popołudnie, zaczęło się przedwiosnie. Alex siedzi przed swoim domem na płocie oczekując na spotkanie z Alexandrem. Czyta raz jeszcze jego liścik, podarowany przed wielkim mrozem, aby rozgrzewał ich uczucie.

„ Tu kiedy śnieg okrył całe nasze miasteczko jak mama okrywała nas kołdrą gdy noc śpiewała kołysanke śnimy o dniach, które kiedyś znaliśmy. Twoje imię śpi w moim sercu zmrożonym dzień za dniem, by doczekać pierwszego rozbłysku słońca które zacznie je ocieplac. Żyjąc pod tym kolorem czystości, kolorem wypełniającym nasze umysły wykopmy tunel od mojego domu do twojego i spotkajmy się gdzieś pośrodku naszego sąsiedztwa.”

Sładając kartke i chowając z powrotem do kieszeni swojej kurtki Alex spogląda litościwie w niebo. - O Słońce! Roztop jak najszybciej ten lód wokół serca ...bo odczuwam niepewnośc ... czy jeszcze chce bić ku ... Nagle nadchodzi jej kuzynka Wioleta wraz z Puliną i Karoliną. Alex nieco zdziwiona spotkaniem ale wita je serdecznie jak zawsze z uśmiechem. -Cześć Alex - kuzynka zaczęła zdecydowanym tonem – wiemy, że to Ty miałaś ostatnio dziennik. I tylko Ty mogłaś to zrobić. -Że co...? -Tak... zawsze niewinna Alex! Popatrz to nie jest pismo naszego nauczyciela, odkryłyśmy z dziewczynami okropną prawde niosąc dziennik do szkoły. Wioleta schyla sie ku niemej ze zdziwiena Alex i szepcze jej swój warunek: - Wpisujesz oceny Paulina i Karolina wiedzą , jeżeli niechcesz żeby rozniosło się to po całej szkole jutro rezygnujesz z przewodniczącej. Jesteś skończona Alex wkońcu mnie się udało. Zszokowana do reszty Alex spogląda w dziennik. -To nie ja...Paulina? Chyba nie wierzysz? Karolina...? Obie spuściły tylko wzrok w chodnik. -Ha, ha! Takie oszustwa nie trwaja długo w ukryciu – wykrzykuje zadowolona ze swojego planu Wioleta -To nie jest wporządku co do reszty naszych kolegów i koleżanek, nie sądzisz? To do jutra! Chodzcie dziewczyny należy zanieść dziennik. Alex stała nieruchomo patrząc na kuzynkę, którą tak niedawno przygarnęła do swojej klasy. Jakiś rok temu pokłociły się strasznie...Wioleta próbowała zakłocić jej związek z Alexandrem. Miała wyrzuty do Alex, że to ona powinna z nim być a Alex poprostu się wtrąciła. Kuzynka miała kłopoty w prywatnej szkole więc rodzice postanowili nie rozpieszczać dalej córeczki i przenieśli ją do klasy Alex a tam to właśnie ona podała jej pierwsza rękę i wkrótce widząc, że bardzo się stara mianowała ją swoim zastępcą w rządach szkoły. Alex jest lubianą przez wszystkich osobą i nikt nie spodziewałby się po niej żadnego złego postępku. Czarująca kuzynka mogła jednak nadszarpnąć cały jej wizerunek. -Cóż to za sprytny plan kuzynko...wdać sie w łaski a potem wbić nagle sztylet...a jakie czary użyłas wobec mojej najlepszej przyjaciółki? Z dala zauważa, że nadchodzi Alexander. Uważany za najprzystojniejszego chłopaka w szkole. Zazdroszczą jej jego większość dziewczyn. Mówią, że tworzą razem cudowną i idealną parę...

Scena druga

-Alex? Cała roztrzęsiona – kuzynka oskarża mnie o falszowanie ocen...Paulina mi nie wierzy... Alex sama do siebie”nie już dość, nie mogę” i odwraca sie do niego wykrzykując: - Powinniśmy od siebie odpocząć! Alexander przyjął te słowa jak rostrzelanie serca, bowiem wiedział, czuł, że coś się z nią ostatnio działo, zamyślona w szkole prawie z nim nie rozmawiała... „chce zerwać”...wiedział, że idzie dzisiaj jak na wyrok, choć miał nadzieję, że będzie jak zawsze. Obok z domu wychodzi Gerald i przypatruje się z ukrycia całej scenie. Alex spojrzała na zasmuconego Alexandra i być może rozgniewanego. Bardziej ztonowanym głosem zaczęła wymawiać co ma w myślach. -Nie chciałam krzyczeć...Wszystko będzie dobrze. Ta zima okropna dlugo trwala i duzo mialam przemyslen ... nie jestem już pewna...potrzebuje jeszcze czasu...dobrze nam to zrobi. Pocałujmy się na pożegnanie, proszę... Był to jednak pocałunek tylko z jednej strony. Alexander wpatrywał się zimno gdzieś daleko. Zawsze całowali się przed odejściem po kilka razy jakby wogóle nie myśleli, że się żegnają. Tym razem tylko jeden dotyk ust Alex. Ściemniało się . Słońce było jeszcze zbyt słabe na tak zaszronione serca. Zrobiło się chłodno. Alex stała patrząc jak idzie. -Odszedł. Nawet się nie obejrzał...

Scena trzecia

Gerald patrzył na to z niedowierzeniem, aż potrząsnął głową. - Zaraz wróci! Za mało uścisków!- uśmiechnął się mile, bo wogóle nie mogl zrozumiec sytuacji. Alex nadal patrzyła jak odchodzi. -Już nie wróci - powiedziała cicho i zrozumiała, że wszystko sie roztrzaskało co razem stworzyli i to z jej winy. Usiadła na płot zaczynjąc mocniej płakać. -Rozstałam się z nim ale czy tego naprawdę chciałam! Gerald zaczął ją pocieszać -Aj przejsciowy kryzys! Zdarza się! Nie sądzę żebyście wogóle kiedykolwiek się rozstali...to niemożliwe ha, ha! Jesteście stworzeni dla siebie. Alex nadal szlochając na płocie zaczęła się wyżalać. -Nie wiem co się dzieje dzisiaj...nagle postanawiam zerwać z Alexandrem...kuzynka knuje jakąś zemste ...choć niewiem za co! Paulina również odwraca sie odemnie! Świat mi się wali... Gerald wysłuchiwał ją jak zawsze i próbował pomóc jak przystało na przyjaciela . Sąsiad tuż obok. Widzieli się codziennie, razem chodzili też do szkoły. Znają się odkąd pamiętają. Kochał ją jak przyjaciela i wiedział, że tym samym uczuciem i jego darzy. Gdy zaczęła chodzić z Alexandrem ogarnęła go lekka zazdrość. Jednak przyjazń, szacunek do Alexandra nie pozwalała mu zająć…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych