sen
dedykacja dla tych, którzy zaspali lub jeszcze śpią...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Był sobie kiedyś klaun. Pracował on w cyrku o nazwie "Serce". Cyrk był jego całym życiem. Uwielbiał bawić i wywoływać usmiech na twarzy właściciela i mogłby patrzeć całymi dniami jak ten obdarza go usmiechem. Myślał, że już niczego więcej nie potrzebuje, że wszystko czego pragnął...ziściło się, w końcu miał przecież kogoś dla kogo był ważny i miał swoje miejsce na świecie, a wymyślanie kawałów, aby sprawić frajdę szefowi, było dla niego jak powietrze i nie musiał myśleć o niczym innym jak tylko o tym. Kawałek "Serca" należał przecież do niego, mógł stworzyć tu sobie dom... taki gdzie czułby sie bezpiecznie, w którym czułby się najlepiej na świecie, jak nigdzie indziej. Rano kiedy tylko otworzył oczy widział wszystko co kochał, szanował i oczym marzył. Tym właśnie dla niego był jego cyrk... "Serce". Tak więc zakochany kaun postanowił, że jeśli już znalazł to miejsce o którym tylko mógł marzyć przez całe życie, to musi postawić tu dom, ten wyśniony, jedyny, w którym się zestarzeje. Zaczął więc pracować tak ciężko jak tylko mógł. Całą energię przeznaczał na dążenie do celu, celu jakim był dom z jego marzeń. Pracował bardzo długo i bardzo cieżko, aż przestał zauważać rzeczy, które działy się obok niego. Pewnego dnia po pracy, kiedy jak codzień wrócił do domu, zasnął tak mocno, że nikt i nic nie było w stanie go obudzić. Spał bardzo długo. Właściciel cyrku strasznie się zmartwił, że jego ulubieniec już nie odwiedza go i nie rozśmiesza tak jak kiedyś. Postanowił więc pójść i sprawdzić co się stało. Kiedy przyszedł do jego przyczepy, zastukał do drzwi... ale nikt nie otworzył. Nastepnego dnia znów odwiedził jego starą przyczepę, ale nie mógł zobaczyć sie ze swoim ulubieńcem. Wracał do tej przyczepy wiele razy, pukał, krzyczał, lecz na próżno, klaun spał tak mocno, że nie słyszał swojego pana. Właściciel nie mógł znieść…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil toro
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…