Wróć do katalogu

Sen

Po prostu sen.

piescopaczy, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Sen - na gorąco Kończę mszę. Czytam ogłoszenia, udzielam błogosławieństwa. Zbieram klamoty i wracam na zaplecze. Jestem chyba zakonnikiem a nie księdzem. Z powołania w swoim wieku z jawy. Nie poszukującym, nie wątpiącym. Bez pokus i zbędnych przemyśleń. Nie mam tez problemów z błędami kościoła bo cały świat to suma jakiś błędów. Staram się po prostu w swojej skali ich nie popełniać i tyle o mnie w tym śnie. Czuję że jestem na swoim miejscu w życiu, a to już niemało o czym przekonuję się często marznąc po konfesjonałach. Mam normalną celę, trochę czytania, laptop, wi-fi, szafa, wyro. Na ścianie Matka Boska Piaskowa ponieważ to ją zobaczyłem kiedyś parkując. Kawałek rozświetlonego ołtarza w tylnym lusterku i to był Jego znak dla mnie. Podjąłem trop i dzięki temu siedzę teraz w ten niedzielny wieczór na swoim służbowym kwadracie i jest ok. Jezus przyszedł bezszelestnie jak David Copperfield. Nie wiem czy drzwiami czy przez ścianę, po prostu jest. Szczupły, pogodny, zagojony - na co od razu zwróciłem uwagę. Uśmiechnął się na to moje spojrzenie po nadgarstkach. Przysiadł się na Hemnesa z Ikei. Nie wiem jak się zachować. Cały czas staram się przygotować siebie i innych na Jego przyjście a jak już się pojawia to potrafię tylko siedzieć. Nie myślałem że pierwsze wątpliwości zrodzą się kiedy będę z Nim ramię w ramię na swoim własnym łóżku ze „Śmiercią pięknych saren” Oty Pavla w rękach. - Dobra książka Igorze. A jednak. Często irracjonalnie mylą moje imię i zamiast Borys mówią do mnie Igor.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych