Wróć do katalogu

Sen inny niz wszystkie...

Dziewczyna niespodzieanie odkrywa, że to nie było zwykłe złudzenie.

Jane Doe, opublikowano , 3 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ennabel, stała bezwładnie na środku pokoju, łapiąc ledwie oddech, by przeżyć te chwile strachu, gdy z mroku wyłoniły się sylwetki dwóch mężczyzn. Biedna Ennabel, związana i niewinna uraniajac coraz to więcej łez prosiła Boga o pomoc, krzycząc w duszy przeraźliwe „ratunku”. Ciemność, ogarniała pomieszczenie, coraz to szybciej, coraz szybciej i szybciej, gdy kobieta opadła na ziemie, zamykając oczy. „Ennabel, Ennabel, obudź się”, echo potężnego głosu zbudziło ją z zbawiennego snu. Poczuła jak zimny metal dotyka jej ciała, jak zimny chłód powietrza, bije ją po twarzy, poczuła dziwny zapach. Woń różanych perfum. Jej ulubionych perfum. Zaczęła oglądać swoje obnażone ciało. Dostrzegła małą ranę z prawej strony brzucha, nie mogła jej jednak dotknąć, gdyż była przywiązana do wielkiego metalowego krzesła, a jej usta były zakneblowane. Nagle dziwny powiew powietrza opanował atmosferę w pomieszczeniu, jakby ktoś otworzył drzwi od zewnątrz. Ktoś wszedł. Bardzo cicho i ostrożnie. Zlękniona zamknęła oczy, nie wiedząc, co robić. Zatrzymał się tuż za nią, gładząc ją po jej gładkim, różowy czole. Powstrzymywała się jak tylko mogła, aby nie ujawnić swojej przytomności. - Wiem, że nie śpisz, otwórz oczy, Ennabel. – Ennabel, przestraszona jak nigdy, podniosła powoli powieki, żeby ujrzeć swojego oprawce. Mój Boże, zęby jak u wampira, przeraźliwe kły, oczy jak u zmarłego, czarne jak noc, ciało białe jak ściana, jakby było puste od krwi, a jej rządne. Stwór nie odrywał od…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych