Wróć do katalogu

Siedem dni strachu CZĘŚĆ 3

dalsze losy bohaterów..... Co się stanie z Katy , co Zrobił Dave ?? tego dowiecie się czytając tą część

przemo666, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Środa

Katy sama nie mogła w to uwierzyć ale jednak to zrobiła . Gdy wczoraj wieczorem zobaczyła Adama który jest pobity i leży na podłodze sprawiło jej to w jakimś stopniu przyjemność ,a gdy Dave poprosił ją żeby spakowała swoje dzieci i wzieła je do rodziców zbytnio nie protestowała . Teraz jak była już pięć kilometrów od domu swoich rodziców , czuła że jej wieloletni koszmar się skończy i wreszcie będzie wolna . Dzieci też nie protestowały przed tym żeby wyjechać na trochę do dziadków, Alex nawet się nie zorientował o co chodzi, a Rebeca … Po tym co jej zrobił jej własny ojciec , nigdy nie była już sobą starała się żyć normalnie ale ta zadra zostanie już na zawsze w jej świadomości .Katy po tym wszystkim powiedziała Adamowi że powie o tym policji i pójdzie on do wiezienia, ale jej mąż zagroził tym że jeśli kiedykolwiek się komuś wygadają to zarżnie Alexa jak małego prosiaka ,więc Katy i Rebeca siedziały cicho i musiały żyć w tym piekle ….Katy wjechała na podjazd zatrzymała samochód i ruszyła razem z dziećmi w kierunku pary uśmiechniętych staruszków. Czwartek Adam siedział na krześle i wpatrywał się w Dave’a który mierzył do niego z pistoletu .Adam chyba pierwszy raz w życiu odczuwał starach , bał się tego kurdupla zwłaszcza od mementu wyjechania Katy , teraz Dave sprawiał wrażenie niezrównoważonego . Dave odezwał się w końcu - No i co ja mam z Tobą zrobić ?? - Proszę obiecuję poprawę , cholera!! Tylko nie rób mi krzywdy-krzyczał Adam . - Nie Grubasku … twój los jest przesądzany co byś nie powiedział i tak wszystko się skończy w niedziele po południu ,Od Ciebie zależy jak to się zakończy- w tym momencie ktoś otworzył drzwi i w szedł do środka , z przedpokoju ktoś krzyknął - Adam to ja Tedy , drzwi były uchylone więc wszedłem -Ted !! ratunku jest tu jakiś…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych