Siedem tajemniczych kodów bólu
czyli jak bólowi zadać...ból
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nic nie jest tak zagadkowe w naszym ciele jak właśnie ból. Cała tajemnica tkwi w poszczególnych regionach mózgu, który nie mniej jest zagadkowy od samego bólu. Naukowcy próbują zapanować przy pomocy nauki nad magistralą bólu, jego intensywnością, reakcjami obronnymi i bezpośrednio interweniować w regionach jego powstawania. Na dzisiaj dostępne środki przeciwbólowe lokalizują ból w miejscach jego powstawania lub blokują odpowiednie okolice mózgu, gdzie ból jest odczytywany i przekazywany przez nasz system nerwowy do świadomości. Ból peryferyjny lokalizowany jest przy pomocy takich medykamentów jak kwasy acetylosalicylowe, które likwidują na przykład enzym prostaglandyny produkującej chemikalia meldujące "centrali" o bólu, nie mówiąc już o popularnych paracetamolach czy ibuprofenach mających podobne zadania. Te, które bezpośrednio dobierają się do naszego mózgu i odłączają go od bólu, to zawierające opium, jak morfina i fentanyl. Ból jest w stanie popchnąć ludzi do samobójstwa lub uczynić... szczęśliwymi. Naukowcy intensywnie podążając śladami bólu wyselekcjonowali siedem głównych faktorów, które bólem zawiadują, przetwarzają i nawet są w stanie nawzajem się oszukiwać, żeby ból skrócić lub przedłużyć. Czy mózg stymulowany przy pomocy nauki może zwyciężyć ból i w efekcie oszukać siebie samego, i nas przy okazji? Dlaczego człowiek jest w stanie uciec dzikiemu zwierzęciu, pomimo ciężkich obrażeń zadanych mu przez drapieżnika? Dlaczego bokser podczas walki w ringu nie odczuwa bólu jakiego zapewne można by się spodziewać obserwując walkę? Bo w ekstremalnych sytuacjach nasze ciało zamienia się na pewien czas w laboratorium środków dopingujących, które ból blokują lub uśmierzają. Pierwszym z siedmiu tajemniczych kodów bólu jest - GEN -. Nieczułość na ból jest spowodowana defektem genu odpowiedzialnego za ból. W chromosomach odszukano gen SCN9A, odpowiedzialnego za genezę bólu. Wbrew pozorom Natura wyposażyła nas w ten gen nie bez powodu. Brak tego genu lub jego uszkodzenie w obliczu takiego pospolitego schorzenia jak wyrostek robaczkowy, może doprowadzić do śmierci, gdyż brak informacji o bólu uniemożliwia właściwą diagnozę i najczęściej jest już za późno na chirurgiczną interwencję. Ból, to sygnał ostrzegawczy, którego nigdy nie można ignorować. Niestety, nie zawsze na sygnałach lub ich braku można polegać. Dlaczego człowiek przechodzi męczarnię bólu zęba, podczas którego mózg precyzyjnie informuje nas o całej sytuacji? Dlaczego ukąszenie insekta jest dotkliwie odczuwalne i wywołuje przeciw-reakcję a rozwijający się nowotwór wewnątrz naszego organizmu dojrzewa niezauważalnie, doprowadzając nas najczęściej do śmierci. Czy nasz mózg nie jest w stanie odróżnić kategorii zagrożenia dla naszego zdrowia? Każdy z nas ma inną odporność na ból i inną skalę jego mocy. Kobiety o naturalnych rudych włosach mają pewien defekt genu, który szczególnie korzystnie działa na uśmierzanie bólu. Drugim tajemniczym kodem jest nasza -Pamięć-. Nasze ciało to wysoko wyspecjalizowany dekoder bólu. Pamiętliwy aż do śmierci. Czasami pamięć o bólu doprowadza do schorzenia zwanego neuropatycznym syndromem bólu(neuropatia czuciowa nerwów obwodowych), gdzie w efekcie uścisk obcej dłoni przeszywa ciało przejmującym nie do zniesienia bólem. Niemiec dotknięty tą chorobą, niejaki Fabian Reichelt, nie może sobie przypomnieć kiedy ktoś ostatni raz go dotykał a twierdzi, że dotyk obcej dłoni wywołuje u niego paraliżujący ból całego ciała podobny do bólu jakiego można oczekiwać kładąc dłoń na rozżarzoną do czerwoności płytę kuchenki ceramicznej. Długotrwały i wieloletni ból potrafi tak uwrażliwić nasze sensory bólu, że znacznie obniża się naturalny próg odczuwania bólu i może się zdarzyć, że wkładanie bawełnianej koszuli może wywoływać nieprzyjemne reakcje od nieznacznych po intensywne. Długotrwały ból jest w stanie zmienić odziedziczony wzór genu bólu i przekazać jego nową strukturę następnym pokoleniom. Dlatego też naukowcy koncentrują się teraz przede wszystkim na farmakologicznej interwencji pozwalające wymazać z pamięci ból i przykre o nim wspomnienia. Trzecim tajemniczym kodem jest - Uzależnienie-. Czy można popaść w uzależnienie od bólu podobne do tego jakie powodują narkotyki czy alkohol? Jak najbardziej, gdyż sam ból tutaj nie jest ważny, lecz jego skutki uboczne a te niestety mocno uzależniają co niektórych. Pamięć o bólu ma wiele twarzy. Mózg uczy ból i przyzwyczaja go do pewnych negatywnych reakcji a jednocześnie, co jest najbardziej zdumiewające, uodparnia nas na ból a samemu bólowi pozwala na dalszą ekspansję mamiąc naszą podświadomość słodką nagrodą w postaci hormonów uśmierzających ból. A to tylko dlatego, że ośrodki bólu i uzależnienia uruchamia ten sam "wyłącznik". Nie odczuwamy wciąż trwającego bólu pławiąc się w rozkoszy mieszanki składającej się z jego łaskoczącej wersji i wszechogarniającego nas odprężenia i radości. Tak sami potrafimy się doprawić "narkotykami" z naszego chemicznego laboratorium, całkowicie bez udziału dealerów i odlotowych syntetyków. Nasze własne hormony doprowadzają nas do euforii. Heroina "trzyma nas w swoich objęciach" od trzech do pięciu godzin. Maratończyk walczący na trasie biegu kilka godzin potrafi wytworzyć taką dawkę hormonów, która "trzyma" go w euforii przez osiem godzin! Może to tylko zdarzyć się w sytuacjach gigantycznego wysiłku i takiego obciążenia organizmu bólem, podczas którego organizm stara się go opanować własnymi środkami farmakologicznymi. W ogromnych magazynach wysokiego składowania w Berlinie-Lichtenbergu, niejaki Chandler Barnes pozwala wieszać się na dwóch hakach rzeźniczych wbitych w skórę pleców i unieść przy pomocy specjalnego wyciągu na kilka metrów, tam operator szybuje nim przez długie minuty...Hormony uśmierzają mu nie tylko ból, lecz również inne wskaźniki poczucia świadomości. Prze-szczęśliwy i odprężony ląduje z powrotem. Wykonał już 15 takich lotów na rzeźniczych hakach i zawsze niecierpliwie czeka na zabliźnienie ran, by oddać się temu uzależnieniu ponownie. Nie każdy z nas ma ochotę przekroczyć granicę bólu od której zaczyna się "rozkosz" i do gry wchodzą hormony a szczególnie endorfina, która w obliczu wielkiego stresu spowodowanego bólem, wydziela się w znacznych ilościach. To ważny hormon nie tylko o właściwościach psychodelicznych, ale wręcz ratujący nam w niektórych sytuacjach życie. Czwarty wskaźnik kodu bólu, to - Wytwarzanie środków narkotycznych przez organizm jako samoobrona przed bólem i jego przyczyną-. Znany jest szeroko w świecie przypadek surfującego Hoku Aki na Brennecke…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Emil Grabicz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…