Wróć do katalogu

Siedziała na ławce

Efekt chwilowego natchnienia:)

Synis, opublikowano , 6 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedziała na ławce dziewczyna. Z wyglądu można by powiedzieć, że miała około dwudziestu lat, lecz niektórzy z pewnością dali by jej osiemnaście lub nawet szesnaście. Być może, jeśli by nie miała tak zamyślonego oblicza, jak obecnie. Poważny wyraz twarzy zawsze dodaje lat. Lecz ona akurat czytała książkę. Jest to jedna z tych publikacji, która porusza sens życia i istnienia. Neguje kwestie związane z Bogiem, a może je nawet obala. Z pewnością jest to książka napisana przez tych biedaków z rodzaju przyszłych lub niedoszłych samobójców. Może ta dziewczyna się również do nich zalicza? Jest ubrana cała na czarno; czarna bluzeczka na ramiączkach, niekoniecznie zakrywająca pępek, do tego czarna siateczka z rozszerzanymi rękawami i naturalnie czarne, dobrze skrojone jeansy. Dzwony, rzecz jasna. Choć ostatnio czarne spodnie tego typu wyszły z mody. Długie, piękne falowane włosy tworzą niesamowity kontrast z jej jasną, niemalże bladą cerą i czarnymi niczym noc oczyma. Od czasu do czasu zerka na zegarek, czasem na dłużej odrywa oczy od czytanych stronic by przyjrzeć się mijającym ją ludziom. Tak się akurat składa, że owa ławeczka jest tuż obok przystanku autobusowego. Może czeka na autobus? Możliwe, ale sam fakt, że już kilka o różnych numerach odjechało z przystanku raczej wyklucza tą możliwość. A może czeka na kogoś? Bądź co bądź jest ubrana dość elegancko, w sam raz na randkę. A więc chłopak. Kimkolwiek on jest nie popisał się dziś zbytnio. Ta dziewczyna siedzi tu już od dłuższego czasu, co chwilę sprawdzając godzinę, ale nikt nie przychodzi. Lecz na jej twarzy nie można dojrzeć zniecierpliwienia, czy nawet cienia złości. Po prostu sobie siedzi i przewraca kolejną kartkę z czytanej książki. Godne podziwu. Która dziewczyna wysiedziałaby w spokoju tyle czasu, czekając na chłopaka? A może jednak to nie chodzi o chłopaka? Może ma spotkanie ze siostrą, bratem, którymś z rodziców lub z kolegów? Siedzi już tak od godziny, czasem tylko zerkając na zegarek. Na jej miejscu pewnie każdy wstałby i poszedłby się przejść po mieście, obejrzeć wystawy sklepowe. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o dziewczyny. Przecież czytanie książek w tak hałaśliwym miejscu jak przystanek autobusowy musi być bardzo trudne. Spaliny, ciągły gwar, ludzie chodzący tam i z powrotem. Ostatni raz spojrzała na zegarek. Uśmiechnęła się lekko. Nie był to uśmiech przyjemny, ani też miły. Odłożyła książkę do torebki i wstała. Lecz nigdzie nie poszła, nie zrobiła ani jednego kroku. Jednakże wpatrywała się w coś, a raczej kogoś po drugiej stronie ulicy. To był młody chłopak, stojący daleko od przejścia dla pieszych. Co chwile patrzył to w jedną to w drugą stronę, odprowadzając wzrokiem mijające go samochody. A więc jednak czekała na chłopaka. Dziwne było to, że on się nie rozglądał. Nie szukał jej wzrokiem. Może…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych