Śladami białego kruka- wstęp
Jest to wprowadzenie do opowiadania o tematyce fantasy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mała dziewczynka wpadła do izby z głośnym śmiechem. Goniący za nią chłopiec, nieco starszy, potknął się o niedźwiedzią skórę rozłożoną na podłodze i runął jak długi. - Dziadku, popatrz! Mamy nowy dywanik!- rozbawiona dziewczynka pomogła wstać chłopcu i przytuliła go do siebie.- Nic Cię nie boli? - Zostaw!- chłopiec odepchnął ją od siebie lekko- Wojowników nie boli, jak upadają. - Boli, boli, bardzo boli.- Wtrącił zachrypnięty głos z rogu pokoju, należący do sędziwego starca. Wyglądał, jak na dziadka przystało, miło, trochę tajemniczo, błyszczące oczy spoglądały na dzieci spod kotary krzaczastych, siwych brwi, a usta nad gęstwiną brody skrzywiły się w koślawym uśmiechu.- Wojownik nie jest nikim więcej, jak tylko człowiekiem, drogie dziecko. - Dziadku, opowiedz nam historię o walce barbarzyńców z dzielnymi rycerzami, prosimy!- dzieci przekrzykiwały się jedno przez drugie. Staruszek zaśmiał się, uciszając podniecone głosy gestem ręki. Podniósł się ze stęknięciem, przeszedł kilka kroków do fotela pod kominkiem, szurając o podłogę nogami, usiadł nań i zadumał się. - Historię o barbarzyńcach słyszeliście tak wiele razy, że sami moglibyście mi ją opowiedzieć.- stwierdził, sięgając po ciosaną fajkę. Powoli nabijał ją tytoniem, a dzieci czekały w ciszy na pierwsze słowa swojego dziadka.- Ale nie wiecie...- zaczął, kiedy jego słuchacze rozsiedli się na niedźwiedziej skórze- dlaczego Ci mężni rycerze walczyli z barbarzyńcami? - Bo barbarzyńcy byli źli!- krzyknął chłopiec, podskakując lekko w miejscu. - Nie tak źli, jak Ci się wydaje.- odparł starzec, zapalając fajkę. Wypuścił kłęby dymu z ust, wlepiając wzrok w sufit.- Do walki wcale nie musiało dojść. - Więc dlaczego?- zastanowił się chłopiec. Dziadek uśmiechnął się nieznacznie. - Wszystko przez pewną księżniczkę.- odpowiedział niemal szeptem, a dziewczynka siedząca na dywaniku aż pisnęła z radości. - Opowiedz, dziadku, o księżniczce! Nigdy nie słyszałam żadnej takiej historii!- poprosiła. - Dobrze, opowiem.- zgodził się dziadek.- A będzie to początek opowieści o świecie naszym, świecie wschodnim. - Opowieść o całej krainie Ellison?!- zapytały chórem dzieci, a dziadek tylko kiwnął głową.- Mów, dziadku, mów czym prędzej! Staruszek poprawił się w fotelu, a dzieci położyły na dywanie, gotowe na długie bajanie dziadka, które kochały jak nic na świecie. - Jak już dobrze wiecie- zaczął- na naszym świecie, świecie wschodu, istnieje dwanaście krain. Kiedyś było ich tylko sześć: trzy po lewej, i trzy po prawej stronie Rzeki. Te po lewej zamieszkiwały ludy spokojne, pokojowo nastawione, te po prawej natomiast wykształcały wojaków najlepszych na świat…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sanguis
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…