Wróć do katalogu

Śliczny mól ksiązkowy, cz.II

Druga część opowieści o najpiękniejszej dziewczynie w całym gimnazjum, która uwielbiała czytać i nie zwracała uwagi na chłopaków, podczas gdy jej przyjaciółka postanowiła ja zeswatać z jej rzekomym chłopakiem, Arturem

kajk_a, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Leżałam na łóżku w moim pokoju. Nagle zadzwoniła moja komórka. Od razu wiedziałam kto dzwoni. Numer zna tylko Olka. Wzięłam telefon i nacisnęłam zieloną słuchawkę. -Halo? -Cześć! – to nie był głos Olki – poznajesz? -Yyy...wiesz, nie za bardzo... -Arti...to znaczy, Artur. -Acha...skąd masz numer? – byłam troszkę wkurzona, ponieważ wiedziałam, że to moja najlepsza przyjaciółka dała mu go. Ale po co? Przecież chodzi z Olą! Muszę się dowiedzieć! -Nie domyślasz się? – zachowywał się, jakby mi czytał w myślach. -No...w zasadzie to chyba tak. Czy nie dzięki Olce? -Zgadłaś! Należy ci się nagroda. Co powiesz na kawałek ciasta w pobliskiej kawiarence? -Chodzi ci o „Słodki dzień”? – „Słodki dzień” to była nazwa kawiarni, gdzie zawsze się umawiano na randki. A więc czemu TAM on chciał mnie zaprosić? Nagle bardzo się zainteresowałam tą propozycją. Wiedziałam, że to będzie najprawdziwsza randka. Jednak jest już 19:00 i nie wiem czy powinnam wychodzić. A zresztą on jest chłopakiem mojej NAJLEPSZEJ przyjaciółki! Skoro od niej miał numer, to wiedziała, że pewnie chce mnie gdzieś zaprosić. Nagle mnie olśniło! Przecież ona chce mnie z nim zeswatać! -Tak, o tą kawiarnię mi chodzi. A więc? – odezwał się Artur. -Nie....nie mogę. Muszę się uczyć. -Przecież nie masz nic zadane. Olka mi powiedziała! -No...no, tak, ale...muszę się przygotować do lekcji...no wiesz... – powiedziałam zmieszana. -Przecież ty wszystko umiesz...jeden wieczór nic nie zmieni... W tym momencie do drzwi mojego pokoju zapukała mama. -Poczekaj chwilkę. -Ok. Popatrzyłam na mamę, czekając aż mi powie, co się stało,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych