Wróć do katalogu

Śniadanie

Krótkie opowiadanie o rozbitku.

bardzraf, opublikowano , 3 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Marynarz ostatkiem sił trzymał się deski. Fale co rusz unosiły go do góry to opuszczały w dół. Był sam na bezkresnym oceanie. Nic nie zostało po jego kutrze. Wszystko pochłonęła woda. Nie wiadomo jakim zrządzeniem losu ocaleli on i tan kawałek drewna. Czuł ,że to są już jego ostatnie chwile. Pogodził się z losem. Wszystko stawało mu się coraz bardziej obojętne. W zimnej wodzie powoli gasła wszelka nadzieja. Co jakiś czas tracił świadomość. Gdy koleiny raz otworzył oczy ujrzał siedzącego na desce ptaka. Była to biała mewa. Przekrzywiała głowę jakby na coś czekała. Marynarz zaczął przyglądać się ptakowi, a ten z kolei co chwila otwierał dziób jakby prosząc o jedzenie. Też coś – pomyślał marynarz – ja tu umiera a to ptaszysko chce jeść. Po chwili jednak przypomniał sobie ,że w kieszeni kombinezonu ma śniadanie. Codziennie rano żona przygotowywała mu je przed wyjściem. Często zapominał zabrać je ze sobą co mu zwykła wypominać. Bierz. Nie zapomnij może cię kiedyś uratuje. Nie umrzesz z głodu – żartowała. Marynarz uśmiechnął się - he,he umrzeć z głodu też coś jak już to chyba z zimna. Trochę czasu zajęło mu wyciągnięcie zgrabiałymi rękoma mokrej od wody kromki. Trzymając się jedna ręką deski przy pomocy drugiej i podbródka udało mu się ją rozwinąć z papieru. Mewa wyraźnie się tym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych