Wróć do katalogu

Spotkanie z Magdą

Kolejne moje opowiadanie o lesbijkach..

Christo, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To był dla mnie ciężki dzień. 16.37 - ponad osiem godzin siedziałam przed biurkiem i kreśliłam nudne wykresy, które później jeszcze musiałam wprowadzać do komputera. Każdą minutę odliczałam do końca... Jeszcze szef działu księgowości wciąż się nade mna pastwił, twierdząc, że niedostatecznie dobrze wykonuję swoją pracę! 'Ażeby tak zdechł!' - pomyślałam sobie. W moich myślach była wciąż koleżanka z sąsiedniego pokoju - z działu planowania. Szczupła, nieduża, ale mająca to coś, co mnie bierze, czyli wdzięk... Szef, niestety, zawisł nade mną i spoglądał na wykresy, które dzisiaj zrobiłam. - Co to jest? Poziomnice mają być dłuższe!! Poprawić! Migiem! Następnym razem nie będzie przebacz, tylko wylatujesz!!! - Już, już, poprawię. Proszę nie gniewać się na mnie.. - starałam się tłumaczyć, ale moje myśli nadał były skupione na Magdzie. - Oby to był ostatni raz - zagrzmiał szef działu projektów.

Kilka minut później.

- Hej! - spytałam Magdę wychodzącą z pracowni. - Czego? - jak zwykle niezbyt miło się do mnie odezwała. - Pozwól na chwilkę! Magda podeszła kilka kroków i stanęła ze mną twarzą w twarz. - Czy chcesz do mnie się podwalić? - zaskoczyło mnie trochę jej zachowanie, ale postanowiłam iść za tropem.. - Nie jesteś chyba lesbą? - zapytała Magda. - Hmm... Nie wiem.. - zagubiłam się. - Wiedziałam, że ty też masz w sobie nasze geny - powiedziała Magda. - Chodźmy zatem przed siebie...

Poszłam za moją przodowniczką zakładową schodami w dół, gdzie doszłyśmy do wyjścia ewakuacyjnego. Teraz było lato, więc nikt nie zamykał tych drzwi. Z niemałym trudem otworzyłyśmy wrota i wyległyśmy na betonową pustynię, która kiedyś miała robić za parking dla pojazdów z wydziału, ale teraz jest to porośnięty listowiem i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych