Studniówka okiem Krisa
Kontynuacja jakby Krisa, aczkolwiek jest to opis wrażeń jego z wczorajszej studniówki :) Z przymrużeniem oka :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Studniówka okiem Krisa
Już w autobusie było wiadomo, co się tak naprawdę niedługo będzie działo. Preludium, przygotowanie do totalnego pandemonium, zarówno pod stołami, na stołach, jak i na parkiecie. Wszyscy się spodziewali tego, co się stanie. Miała być zabawa, miało się dziać, miało nocy im być mało, miało być głośno, miało być radośnie, a cała noc miała być przetańczona. Ktoś miał wątpliwości, czy czegoś zabrakło? Niepotrzebnie. Wszystko było w tym zdarzeniu zawarte. Każdy oddał cząstkę swojej duszy, także na parkiecie. Zespół Spiryt. Ogromna, przestronna sala wypełniona "slupami" ,w które można było przypadkiem wpaść w ferworze "walki" . Suto zastawione stoły, prowiant pod nimi , (potem już tylko na pięknym, poplamionym od polewania obrusie) a także towarzystwo które naprawdę miało frajdę z tego co się działo. Nawet największe drewna, bawiły się w rytm Spirytowej muzyki. Wydarzenie można by było porównać rangą do rozpracowania angielskiej mafii przez sławnego tu i owdzie Gulonkaua. No właśnie. Czym by było to "sprawozdanie" ze studniówki bez obecności tego otóż człowieka...
***
Gulonkau po wejściu na sale zrozumiał, że jest w swoim świecie. Spoglądał na wszystko z podziwem. Nawet Angielskie Szczęście, klub nocny który również rozdupcył nie umywał się do tej sali, magicznej, nieokiełznanej na początku jeszcze sali w Jordanowie. Zlecenie które otrzymał, czyli rozpracowanie gangu nauczycieli zakończyło sie fiaskiem ponieważ odmówił jego wykonania. Jemu jednak to nie przeszkodziło. Stać go było na odmówienie zlecenia. Chciał się bawić, zapamiętać tę noc do końca swego życia. Nie było tam może "burdeluszek" i innych takich w tymże rodzaju, ale nie przeszkodziło mu to. Usiadł. Z jakąś klasą IV Ti, podając się za ich kumpla, członka tegoż społeczeństwa, którego oni nie akceptowali. Byli zajęci zabawą. Ruszył polonez. Kris z uwagą i podziwem obserwował jak pochód ruszył zza jakiegoś winkla którego Gulonkau nigdy wcześniej nie widział na planie budynku. Może i zrezygnował ze zlecenia za 2miliony euro, ale nie znaczyło to że nie mógł obserwować co się dzieje, patrzeć na potencjalną ofiarę zlecenia. Przez to przyglądał się im z uśmiechem na twarzy. Doświadczenie go nauczyło. Że potencjalną ofiarę krok w krok trzeba poddać obserwacji. Dla podkreślenia jego "incognitowości" pojawił się tam z koleżanką. Nieznane są wszystkim jej losy, o nich wiedział jedynie Gulonkau. Ale nawet po dwóch litrach wódki nie chciał nic o niej powiedzieć. Tak, jakoś trzeba się było bawić, dwa litry być musiały. Pomiędzy stołami często przekradali sie strażnicy pilnujący porządku i obserwujący potencjalnych zamachowców. Z rozeznania Krisa wyłaniały się imiona na D., oraz nauczycielka na imię o literze A. Prawdziwe powody ich niepokoju również nie są znane. Kris wiedział jednak jak zachować anonimowość. Wiedział że zadania nie wykona, ale wiedział jak wykonać skuteczny zamach. Gdyby chciał, w ciągu kilku sekund niezauważenie podłożył by pod każdym stołem mini bomby które zabijają…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil stalker121
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…