Wróć do katalogu

Stworzenie.

Jedno z moich pierwszych opowiadań. Teraz jak czytam je jeszcze raz, niektóre zdania wydają się bezsensowne więc wybaczcie ;) . Tekst jest legendą o stworzeniu człowieka.

Advesariusopublikowano 12 kwietnia 20074 min czytania 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Las, ogromny zielony organizm. Piękny i dobry ale niebezpieczny dla ludzi. Jak długo żyję nie widziałem jeszcze żadnego. Może to dla tego, żem młody jeszcze i na skraj lasu nie pozwalano mi się nigdy zapuszczać, gdzie jakiegoś zbłąkanego wędrowca mógłbym zobaczyć. Matka opowiadała mi o strasznych rzeczach, jakie czynią ludzie ze Skalnej Osady ze zwierzętami oraz o ich świętych obrzędach. Mówiła mi też, że mam wiele szczęścia bo urodziłem się w miejscu gdzie stworzenia zachowały Przedwieczne Dobro.

Nikt nigdy nie śmiał wątpić w istnienie tej czystej stwarzającej mocy gdyż, pozwalała odczuwać nam swoją obecność wiele razy. Legenda głosi że, w dawnych czasach kiedy drzewa tego lasu były jeszcze młode a na niebiosach królowały Ogniste Ptaki, w Lesie pojawiły sie dwa stworzenia. Nie wie nikt skąd przybyły ani dokąd zmierzały. Podobne były trochę do ludzi - za sprawą ich ciał. A także trochę do białych ptaków za sprawą skrzydeł. Prastare drzewa pamiętają ich aurę gdy byli razem. Gdy ich usta stykały się powietrze stawało się jak po uderzeniu pioruna. Wszystko dookoła płonęło niebieskim ogniem a gdy pocałunek kończył się las zamierał na moment. Zwierzęta zastygały w bezruchu: pędzące ptaki siadały na gałęziach, niedźwiedzie kładły się w milczeniu. Podobnie czyniła cała fauna, każda żywa cząstka wsłuchiwała się w bicie serc dwojga cudownych stworzeń. Ciepły wiatr roznosił pulsujący dźwięk życia wszędzie tam gdzie znajdował słuchaczy.

I tak płynęło życie, dzień po dniu. Serca zwierząt leśnych napełniały się miłością, radością i spokojem wraz z każdym kolejnym uderzeniem serca dwojga Aniołów. Wszystko trwało do pewnego wieczora, kiedy słońce czerwieniło się nad horyzontem. Nie jeden mógłby rzec, że takie słońce napełnia serce spokojem i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych