Wróć do katalogu

Styczeń

impresje przyrodniczo-malarko- ogólnoludzkie

kon-tiki, opublikowano , 9 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kalendarz przyrody – Styczeń, zimowi drapieżcy

Rzeki i jeziora skute lodem Pola , łąki i torfowiska pogrążone w głębokim zimowym śnie. Na otwartych przestrzeniach niewiele widuje się zwierząt. Biel i czerń . Tak najczęściej opisuje się koloryt stycznia. O śniegu zwykło się bowiem mawiać, że jest biały. Czy ktoś jednak widział kiedykolwiek prawdziwie biały śnieg.? Eskimosi znają kilkadziesiąt określeń opisujących różne odcienie śnieżnej bieli. Malarze próbujący oddać prawdziwą barwę zimy muszą się nieźle namęczyć mieszając przeróżne farby. O świcie, bowiem, śnieg nierzadko dźwięczy odcieniami różu, by wraz z podnoszącym się słońcem, w głębi cieni, ubrać się w barwę niebieskawą z odcieniem paryskiego błękitu. Przy znacznym zachmurzeniu, tak zwana biel, nierzadko zdąża w kierunku zimnego szafiru lub brudnego granatu. Wiele zależy też i od tego pod jakim kątem spoglądamy na śnieżną pokrywę. Gdy skierujemy wzrok w stronę cieni może się on wydać wręcz brunatny, gdy zaś spojrzymy w przeciwnym kierunku zaskoczy nas szeroką paletą odcieni srebra. Tak czy siak chyba nigdy nie jest to biel cynkowa, co z pewnością potwierdzi każdy uczciwy malarz W styczniu barwne owoce zachowały się na niektórych krzewach. Pomarańczowe rokitnika, czerwone berberysów , kaliny, dzikich róż i głogów wabią stada czerwonobrzuchych gili, jemiołuszek, i cytrynowych dzwońców. Na niektórych dębach, a szczególnie na ich niższych gałęziach wciąż można dostrzec ciemnobrązowe liście, które oparły się jesiennym wichurom. Gdzieniegdzie w sadach na bezlistnych gruszach i jabłoniach zachowały się zmumifikowane, pomarszczone owoce. Świeżą niemal wiosenną zielenią stoją w styczniu pędy widłaków, listki borówek i niektórych paprotek. W borach bagiennych pomiędzy kępami mchów torfowców odnaleźć jeszcze można, duże czerwone owoce żurawiny. Wielu mieszkańców łąk i pól przenosi się na ten ciężki czas do lasów, młodników , sadów i opustoszałych ogrodów w pobliże ludzkich siedzib. Zwierzęta poszukują miejsc zacisznych, osłoniętych od zimowych nawałnic, a co najważniejsze zapewniających dostatek pokarmu. Leśne ptaki zaglądają w styczniu w opłotki w poszukiwaniu nasion, nie zebranych owoców i zimujących pod korą owadów, Chętnie też kontentują się zawartością karmników. Chłód i obfite opady śniegu zniechęcają jednak większość zwierząt do podejmowania dalszych wędrówek, które wiążą się z wydatkowaniem cennej energii. Najczęściej spotykane i najbardziej widoczne w styczniu są ptaki. Krótki zimowy dzień zmusza je do intensywnego żerowania a co się z tym wiąże do wielkiej ruchliwości. Mieszane stadka sikor, pełzaczy, zniczków mysikrólików i dzięciołów wędrują po lesie w poszukiwaniu zimujących w szczelinach kory drzew bezkręgowców, ich jaj larw i poczwarek. Stada ptaków wypełniają świat odgłosami kucia i zróżnicowaną paletą głosów kontaktowych służących podtrzymaniu spójności stada. W pobliżu wsi a nawet na peryferiach miast można zaobserwować polujące na wróble krogulce. Ptaki te są podobne do jastrzębi lecz znacznie od nich mniejsze. Ich strategia łowiecka bywa wielce zróżnicowana. Potrafią bowiem wytrwale wyczekiwać na nieuważnego ptaka, by spaść mu prosto na grzbiet z wysokości swej czatowni. Innym razem z wielką determinacją podążają za wróblem czy innym nie wielkim ptakiem w głąb wysokiej sterty gałęzi , narażając się na uszkodzenie piór a nawet drastyczne okaleczenia. Obserwowałem krogulce w akcji. To rasowi zabójcy, którzy nie cofną się przed niczym podążając za upatrzoną ofiarą. Samiec mierzy około 30 cm długości, samica jest wyraźnie większa, co zresztą jest regułą u ptaków drapieżnych. Jedna z teorii wyjaśniających to nie spotykane u zwierząt zjawisko, ryzykuje stwierdzenie, że w innym przypadku samica była by narażona na pożarcie przez samca. Grzbiet krogulca jest szarobrązowy, brzuch i piersi białawe w brązowe lub szare poprzeczne paski. Kolejnym ptakiem drapieżnym, którego łatwo dostrzec w styczniu jest myszołów włochaty – przybysz z dalekiej północy. Lęgowiska tego ptaka to skaliste fiordy Skandynawii.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych