Wróć do katalogu

SuperJogurt z Tygrysem

500słów akcji, tylko akcji i jeszcze raz akcji. Inspirowane głupimi książkami. Tekst powstał do ilustracji Marka Rutkowskiego

kapustka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

1 Bartek „tygrys” podszedł do budki ze strażnikiem. - Witamy w laboratorium „SuperJogurt” - Eeeee, cześć, gdzie macie receptury? Zrobiło się parno. Strażnik zatęsknił za domem. Och, jak bardzo chciał być w tej chwili w pokoiku, obok telewizorka i puszeczki piwka, a nie tutaj, naprzeciw oprycha, który przyszedł wykraść tajną recepturę dla konkurencyjnej firmy. Tygrys instynktownie wyczuł, że nie otrzyma odpowiedzi. Ukucnął i stuknął pięścią w kamienną kostkę.

STUK – Receptury, naprawdę nie wiem STUK - Ale nawet gdybym wiedział... STUK - to nie mogę powiedzieć.

Wbił ją na kilka centymetrów. Włożył rękę w szczelinę i zacisnął się na kostce. Wtem powstał. Zakręcił ręką i wypuścił kamień. Kuloodporna szyba ustąpiła z zawiasów i zaatakowała ochroniarza. Z porażającą siłą docisnęła go do ścianki prowizorycznej kanciapy. I dalej, do ogrodzenia terenu i ściany sąsiadującego budynku.

2 W pracowni panowała cisza. Wtem huknął miękką wewnętrzną częścią dłoni w nos. Naukowiec stracił przytomność. Znienacka krew siknęła z rozbitego nosa do kolby pomiarowej. Tygrys raptownie odciągnął ręce i skonstruował ze swoich rąk i nóg dźwignię. Potężnie kopnął upadającą ofiarę. W efekcie ofiara podskoczyła. W locie tygrys huknął miękką wewnętrzną częścią dłoni w nos. Naukowiec był bardziej roztańczony, niż za swojego życia.

Potem Tygrys rzucił się na nieprzerwanie miareczkującego badacza. Położył łapę na jego udzie i zarzucił go niczym sztangę. Lekko zatoczył się do tyłu, po czym cisnął nim okrutnie. Badacz w ostatniej chwili uczepił się bluzy tygrysa, przez co zyskał nieoczekiwany moment obrotowy i szybował jak śmigło. Zwariowany człowiek-śmigło był jego największym odkryciem w całym nieudanym życiu. W locie roztrzaskał rząd…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych