Wróć do katalogu

Świąteczna cisza

Myślę że opowiadanie jest na tyle krótkie że nie warto dodawać jakiegokolwiek opisu. Czytać :)

MordumX, opublikowano , 3 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Świąteczna Cisza

Święty Mikołaj rozłożył się w wielkim, pluszowym fotelu. Otworzył puszkę zimnego piwa i niemal, że jednym haustem pochłonął całą jej zawartość. Co za ulga... - westchnął pod nosem, przecierając rękawem resztki piany z długiej, siwej brody. To były najbardziej pracowite święta w całym jego dorobku. Wyjątkowe, bo wyjątkowe zresztą rozdawał tego roku prezenty. Najważniejsze, jednak było, żeby dotrzeć do absolutnie każdego dzieciaka w Polsce. W tym przypadku nie miało znaczenia, czy były grzeczne, czy też nie. W gruncie rzeczy wszystkie były takie same. Zarozumiałe, krnąbrne i hałaśliwe. Dzieciaki zawsze były niewdzięczne. Nie potrafiły wydusić z siebie nawet głupiego dziękuję, kiedy obdarował je prezentami, ale drzeć się - "mamo, kiedy wreszcie przyjdzie ten Mikołaj?!", to przychodziło, im bez trudu. Zazwyczaj zastawał je rozwrzeszczane oraz uślimaczone od łez i glutów z nosa. Nieprzerwany bek i wrzask, gwałcący jego przewody słuchowe. Czy one na prawdę nie zdają sobie sprawy, że oprócz nich ma do obskoczenia jeszcze kilka milionów innych dzieci? Że czasami może się spóźnić lub nie dojechać na czas? Dzieci... Małe, tępe, rozhisteryzowane, niewdzięczne gówniarze. Czasami, miał już dość tej roboty. Jednak tego roku znalazł na to sposób. Idealne rozwiązanie na jednoczesne zamknięcie miliona rozwrzeszczanych gardeł. Takie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych