Wróć do katalogu

Święta w Akyrfie ( odc. 6)

ciag dalszy

bufecikopublikowano 2 czerwca 20123 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nie lubił świąt. Naprawdę ich nie lubił. Nie miał za co. Posiadał ambicje, chciał... Właściwie to sam nie wiedział czego by sobie konkretnie życzył, ale był przekonany, że chciałby robić cokolwiek innego. Mahmud Alkunfal HejHupambrożydzudzoczka był wypalony zawodowo. To co robił nie przynosiło mu satysfakcji, sytuacji nie poprawiał fakt, że nikt, włącznie z nim samym nie potrafił poprawnie powtórzyć jego nazwiska, więc wszyscy nazywali go Koko. Koko był już zmęczony, znudzony a kiedy kończył swoją prace to nudziło mu się jeszcze bardziej, a to z kolei potęgowało zmęczenie. Podczas świąt miał wolne, cała zmiana miała, ale za to musiała śpiewać kolędy, takie było rozporządzenie szefa. Przez cały rok harował, a od początku grudnia pakował prezenty w ten cholerny błyszczący papier tylko po to, że by przez dwa dni w roku mieć wolne i śpiewać! Czego nie lubił, gdyż nie potrafił, co akurat nie było aż takim problemem, ponieważ nie było go słychać wśród melodyjnego skrzeku jego kolegów. Tragedia było to, że oni też nie za bardzo potrafili, a Koko miał czuły słuch i bardzo szybko wychwytywał fałsz. I to był główny powód dla którego nie lubił świąt, podobnie jak swojego szefa. Nie znosił tego wiecznie zadowolonego z siebie rubasznego grubasa. Po cichu kombinował jak wskoczyć w jego fotel, ale nikomu z kolegów z pracy się z tego nie zwierzał. To…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych