Szaleństwo
Huh nienormalne - tak jak ja. Ale od wariata nie wymaga się normalności.Taka krótka autorefleksja. Oczywiście, że pozbawione to jest sensu - nie radzę się go doszukiwać. A jeżeli już jakimś cudem miły ktoś by go znalazł, to niech da znać.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zimno. Cholernie zimno. Chłód przenika przez skórę, mija kości i wkręca się w duszę. Jestem zimna. Moje ręce drżą, spojrzenie fruwa. Od ściany, do sufitu i z powrotem. Wszystko jest przygaszone. Albo to tylko mi się coś poprzestawiało - znowu. Pastelowe barwy, zamazane, bez wyrazu. Nijakość. Tylko moje myśli wykazują jeszcze jakąś chęć do działania. Poruszają się po woli, ale nie zamarzły. Nie tak, jak cała reszta. I co z tego, że świeci ciepłe jesienne słońce? Do mnie docierają tylko chłodne podmuchy wiatru. Zepsuty świat szczerzy się szyderczo. Przesłodzonym głosikiem taniej kurwy proponuje, żebym w końcu się poddała. Letarg - brzmi to prawie jak niewola. Przepraszam, to jest niewola. Niemożność decydowania o własnym życiu. Zdanie się na media i innych ludzi, w końcu oni wiedzą co dla ciebie jest tak naprawdę dobre. Szalony pęd motłochu, żeby się dopasować. Wkroić w idealny schemat, który tak naprawdę jest równie nijaki jak cała reszta. Czuję, jakbym powoli szybowała obok nich. Nie widzą mnie - zbyt szybko się poruszają. To Czas ma Tu cenę. Reszta pewnie też jest dla nich coś warta. Coś - słowo klucz. Każdy chce być czymś, kimś. A co ze mną? Nie wiem. Lubię się nazywać nikim. Bo co tak naprawdę po tych siedemnastu latach życia zrobiłam? No właśnie nic. Jedno wielkie NIC. Czym jest te kilkanaście lat w przeciągu sześciu miliardów? Niczym. Zaledwie mrugnięciem powieki. A może i nie. Opatulam się tylko szczelniej kocem - kokon chroniący przed wszystkim. Przynajmniej przed tym, co czai się w mojej psychice. Raz Dwa Trzy Dziś Umierasz Właśnie TY! Koc znika, białe ściany bez żadnej skazy rozpływają się w przestrzeni, moja cela przestaje istnieć. Wzgórze, na którym aktualnie stoję jest całkiem wysokie. I cały czas rośnie, to tak, jakbym podróżowała windą na szczyt wieżowca. Teraz mogę już łapać chmury - są na wyciągnięcie ręki. Wzrok tonie w błękicie. Białowłosa piękność o szkarłatnych ślepiach podlatuje do mnie. Czarne skrzydła leniwie wybijają rytm w powietrzu. Twarz o regularnych rysach - niczym jedna z marmurowych rzeźb grackich mistrzów z dawnych lat. Leciutko zadarty nosek śmiesznie się marszczy, gdy spogląda na mnie. I co z tego, że jej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Moria
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…