Szczęście zakończone nieszczęściem Część IV
ON pochylał się nade mną. Czułam ten piękny zapach. Jego oczy patrzyły z taką nie pohamowaną miłością. Złapał mnie mocno, przytulił. Zamknął oczy ja też. Jakie miękkie cudowne usta. Wplotłam mu ręce w te piękne brązowo- czarne włosy. On też. Ręką ot
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Co robisz!? Co robisz córko!?Głośno krzyknął obudziwszy się. -Czego ty chcesz. Myślisz że co głupi sen ma zmienić moje życie. Rok temu tu siedziałam i teraz tu siedzę i do tego wiem że straciłam mojego ukochanego, moje całe życie i sens jego-. Ból bardzo szybko mnie zaatakował po tych słowach. Skręcał mi wszystkie wnętrzności. Nie wytrzymam tego! Tak teraz tylko ten jeden ruch i skończę z tymi cierpieniami. Skończę z tym nędznym życiem na zawsze! Tak pragnę tego. Tylko tego. Już widzę jak on się zbliża, jego usta są takie piękne i jednocześnie miękkie, idealne do ciepłego pocałunku. Idealne kształty jego ciała wołają mnie do niego. Nie mogę wytrzymać tego bólu. Że ja go tak łatwo straciłam! -Żegnaj głupi świecie, nie będę tęsknić- Zamknęłam oczy. Teraz czekałam na odpowiedni moment. Zamachnęłam się, sztylet dotknął mojego ciała, ale nie wbił się łaskawie. Po ciele z małej rany wypłynęła mi krew. Co jest!? Czemu nie chce się wbić? Z całej siły napierałam na swoją pierś. Powoli, niecierpliwie otworzyłam oczy. To co zobaczyłam wytłumaczyło zachowanie noża. Ten pajac siedział nade mną i odciągał ode mnie nuż. Patrzył się tak głęboko w moje oczy że musiałam spuścić wzrok. Z jego oczu biło coś co powodowało we mnie wstręt. -Nienawidzę cię! Krzyknęłam. -To wytłumacza dlaczego patrzysz na mnie z takim obrzydzeniem. Słońce czy ty wiesz co chcesz sobie uczynić? Rozśmieszył mnie całkowicie. Jakie głupie pytanie. -Oczywiście że wiem. Daj mi spokój. Zadajesz mi ból. Chce jak najszybciej z tym skończyć- -Właśnie tego on nie chciał. Umarł byś ty mogła żyć- -Wcale nie on nie miał wyboru tak samo jak ja. Co za różnica czy umrę teraz czy później okrutnie przez nich zabita!? Następna fala bólu rozlała się po mnie. Skuliłam się i zaczęłam głęboko oddychać. Zacisnęłam pięści. I z całej siły zamknęłam oczy. -Odłóż nuż nie widzisz krew ci leci- sucho powiedział. Potem zmienił ton na milszy. -Kochanie czy ty wiesz dlaczego żyjesz? Odczuwasz okropne cierpienia i szkoda mi naprawdę ciebie gdy patrze. Nie mogę znieść twojego bólu. Lecz ciesze się że w tym bólu łaskawie ty żyjesz. Chociaż teraz siedzisz w kącie i z całej siły próbujesz odbić falę bólu która na ciebie najechała. Nie pozwolę ci się zabić skoro dostałaś taki dar musisz wypełnić to co zostało ci powierzone. Nie skracaj sobie drogi. Nie idź na łatwiznę- Patrzał mi głęboko w oczy. Skąd wie co czuje? -Życie jest ciężkie, ale trzeba go przejść bez żadnych skrótów i innych- dodał. I nagle się bardzo zasmucił złapał się za soją rękę, zamknął oczy i jakby go już nie było. Cały czas lekko drżał. Jednego jestem pewna to on ma jakiś dar. Potrafi nieźle namieszać w głowie. Dla mnie nie jest łaską to że żyje lecz obelgą i ostatnią rzeczą na którą mam ochotę. Teraz to ja zadrżałam. Czemu on tak bardzo chce abym żyła? Co ja mam robić? Oczy zaczęły mnie piec. Teraz poczułam że coś ciepłego i czystego spłynęło mi po twarzy. To były łzy. Szkoda tylko że spływając i wpadając w moje włosy nie zmywały mi tej pustki, tego nieznośnego bólu i smutku. Nagle jakby się obudził z tego dziwnego transu. Spojrzał na mnie a w jego oczach widać było jakąś nawą moc. Jego twarz się rozjaśniła, a usta wygięły się w lekkim uśmiechu. -Córko, że na to nie wpadłaś. Dlaczego jeszcze nie złączyłaś tych dwóch połówek serca- jedna jego brew
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Paula127
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…