Szumo-szepty Epilog cz. 2
Autor opowiada o planach głównego bohatera na Nowy Rok.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Epilog cz. 2 Wbrew wcześniejszym deklaracjom autor nie spalił tego powiadania ani siebie. Postanowił je opublikować. Tak samo jak drugą część, którą zamierza napisać za rok, by podsumować w niej nadchodzący rok. Ma nadzieje, że będzie to czynił w dużo lepszym humorze niż obecnie. Jedyne czego może być pewien to tego, że nie skończy własnego życia dobrowolnie. Będzie starał się dalej umacniać więź łączącą go z Martą. Opisywać kolejne wydarzenia, które będą zmieniać jego życie. Takie jest jego postanowienie noworoczne. Nie może bowiem zostawiać swoich czytelników w niepewności co do jego dalszych losów. Postara się za wszelką cenę coś zmienić w swoim życiu. Zaakceptować siebie takim jakim jest. Z całą gamą swoich zalet i wad. Ma nadzieję, że zrobią to też inni. Zwłaszcza Marta. Marlena pewnie będzie przewijać się w rozmowach pomiędzy nimi, ale pewnie w miarę upływu czasu będzie się stawała coraz bardziej odległym tłem. Coraz cichszym echem mijającej bezpowrotnie przeszłości. Jedyne co może zrobić to złożyć jej życzenia na Nowy Rok. Te na Boże Narodzenie odczytała, więc pewnie odczyta kolejne. Zapewne nic mu nie napisze, ale może być pewien, że zostanie mu to policzone jako dobry uczynek. Zostanie zapisane na jego konto w niebie. Wiedział, że przyszłe święta będą krótsze, ale za to bardziej intensywne. Najważniejsze jest to, że zaczną i zakończą się w Niedziele. Zranione Światło, więc powinno dać mu więcej sił do napisania drugiej części. Za dwa lata być może napisze trzecią część. Będzie mógł w niej opisać postępy w realizacji kolejnych celów. Będzie to zarazem ostatni rok jego studiów doktoranckich. Dobry moment na robienie podsumowań i podliczanie zysków oraz strat. Na pewno nie będzie to czas zmarnowany, bo nigdy nie jest zbyt wcześnie na refleksje. Główny bohater może potraktować te opowiadania jako swój osobisty dziennik samorealizacji. Jako spojrzenie z pewnej perspektywy czasowej na swoje dotychczasowe życie oraz okazja do podliczenia zysków i strat. Na pewno czasu poświęconego na pisanie nie może uznać za…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marius
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…