tajemnica Kamila cz. 3
Kamil wreszcie wyjawi swoją tajemnicę.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Parowicz Kamil, tak??- zapytała sekretarka -Zgadza się- odpowiedział Kamil - Byłeś umówiony z ….??- - Z panem Koczobuckim. - A tak! Zgadza się. Musisz jeszcze chwilę poczekać na swoją kolej. Kamil przysiadł na jednym z krzeseł na poczekalni. Przez chwilę chciał wstać i wyjść, ale przełamał się. - Muszę dowiedzieć się, o co tu chodzi.- Myślał. Żałował, że nie wziął ze sobą Adama. Mógłby go teraz wspierać ….. -Ale zaraz. To nie do Adama należy pocieszanie mnie, tylko do taty! A gdzie on teraz jest?? Gdzie! Wtedy, kiedy naprawdę go potrzebuję?- Czuł żal do ojca. Właściwie można by powiedzieć, że to nie ojciec. Kamila tak naprawdę wychowali dziadkowie, których szanował i kochał całym sercem. To oni interesowali się jego nauką, to oni pilnowali czy nie jest głodny, czy nie brakuje mu ubrań i to oni byli dla niego rodzicami…. - Chłopcze.- Oznajmiła sekretarka. Pan Koczobucki już na ciebie czeka. Kiedy Kamil wchodził do gabinetu był trochę przestraszony. Na szczęście psycholog okazał się miłym mężczyzną w średnim wieku. - Siadaj, proszę. Dostałem od ciebie list. Chyba domyślam się gdzie tkwi problem…. Ale nie martw się. Nie jesteś gejem…. – Zaśmiał się przyjaźnie.- przynajmniej wnioskuje tak po tym, co napisałeś. Opowiedz mi o swoim dzieciństwie- Zaczął teraz z innej beczki. - Jak to? A co, przepraszam, że pytam, ma to wspólnego tym problemem?? - Jeszcze nie wiem. Być może dużo…. Może zrobimy inaczej. Po prostu odpowiadaj na moje pytania, ok.? -zgoda. - Więc jak się sprawy mają z twoimi rodzicami? -Cóż…..kiedy miałem osiem lat, mama zostawiła nas dla innego mężczyzny. Tato przestał ze mną prawie rozmawiać. Mówił, że przypominam mu mamę. Zamieszkałem u dziadków i do tej pory nic się nie zmieniło. Ojciec czasami wpada na obiad. Nikt wtedy ze sobą nie rozmawia… - mówił Kamil ze smutkiem w głosie. - Taaaak. To naprawę smutne. A jakie były wasze stosunki przed odejściem mamy? Kamil milczał. Patrzył na podłogę i wyglądał jakby był bliski płaczu. - Chłopcze…. Musisz mi to powiedzieć, bo inaczej nie rozwiążemy problemu. - Ja….- zaczął Kamil ze łzami w oczach.- Ona….. Ona mnie… - Kto? Mama? -Tak. - Co ci robiła? - Ona mnie wykorzystywała….- Teraz płakał jak dziecko. - Seksualnie?- niedowierzał lekarz. - ta…. Tak. -O Boże! To już…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil roxanne
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…