Tak kochałam...
Prawdziwa historia młodzieńczej miłośći.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Była ciepła letnia noc. Spojrzałam w niebo i pomyślałam : „Czemu znowu ja?” Takie dni zdarzały mi się coraz częściej. Ale czemu tu się dziwić? Nie należałam do chudych, ani ładnych dziewczyn. Dla kolegów byłam tylko fajną kumpelą. Nigdy nic więcej. Ooo! Przepraszam! Raz, dzień przed Wigilią, byłam na urodzinach. Chłopak, na którym bardzo mi zależało, upił się. A ja głupia uległam jego namowom. Całowaliśmy się, a po dziś dzień nikt mi tego nie zapomniał. Niektórzy twierdzą, że go wykorzystałam. Ale to on mnie wykorzystał. On wykorzystał moją naiwność. I to on powinien teraz za to płacić! NIE JA! Patrząc w niebo pomyślałam o Łukaszu. Był miły, zabawny i taki dżentelmen. Ale i w związku z nim miałam problemy. Po pierwsze nie zwróciłby na mnie uwagi. Po drugie podobała mu się moja najlepsza przyjaciółka. Ona wszystkim się podobała. Była śliczna, lubiana i przeważnie miała to czego chce. Ale pozory mylą. Rzucił ją chłopak, którego kochała i nadal kocha. A moi koledzy teraz traktują ją jak świeże mięso. Każdy chcę żeby była z nim. Ale już jej szczęście nie obchodzi zbyt wielu. Obchodzi na pewno jednego : ŁUKASZA! Tak... On ciągle robił do niej maślane oczy. A ja myślałam : CZEMU? Zaczęło mi na Nim zależeć. Coraz bardziej i bardziej. Aż nadeszły wakacje. I trzynasty lipiec. Wtedy On wyjechał. Na miesiąc. Przez dwa tygodnie nie dawał znaku życia. Później się odezwał. Ale ja już byłam w Szczecinie. On pod Zakopanem. Tak bardzo tęskniłam. Znowu chciałam go chociaż dotknąć. Ale nie było szans. Wróciłam do domu. On trzynastego sierpnia też. I znowu było tak jak dawniej. Jeździliśmy gdzieś we dwójkę, godzinami gadaliśmy, siedzieliśmy u mnie w domu. Ale pojawiła się ona. Nie, nie Asia. Emila. Trzynastoletnie dziecko. Ale on chyba tego nie widział. Nasze kontakty się urwały. Ona zakochała się z Nim chociaż wiedziała, że ja go kocham. On latał za nią. Jak mały gówniarz za paczką cukierków. Wszystko się zmieniło. Już nie było Nas, tylko Łukasz i Emila. Nie byli ze sobą. Powiedzmy – związek nieformalny. Ale mimo wszystko byli. Dziwne. Tak bardzo tęskniłam. Za jego uśmiechem, głosem, dotykiem. Za nim całym. Ale on był już jej, nieświadomy mojego uczucia. Zresztą – moje wyznanie mogło tylko zniszczyć przyjaźń między nami. A tego nie chciałam najbardziej na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil agata321
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…