Techniczna miłość. Część 2.
Nie umiem streścić o czym to jest. Po prostu trzeba to przeczytać aby się przekonać. Pisane w gimnazjum. Proszę o wyrozumiałość za brak jakiejkolwiek składni i błędy stylistyczne! :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Po lekcjach dziewczyny wracały do domu jak zawsze razem. Czasem dołączył do nich kolega z klasy wyższej, ale tego dnia musiał zostać dłużej w szkole. Alex mogła więcej narzekać na Eryka, co tak naprawdę trochę wkurzało dziewczyny, ale nie dawały po sobie tego poznać, po prostu odgryzały się tym, że może powinna znaleźć sobie chłopaka i przestała w końcu myśleć o ich koledze z klasy.
- O! Chętnie. Ale czemu to takie trudne? – Odpowiedziała jednego dnia trochę zgryźliwie. – Poza tym, co ja mam zapominać? Przecież nic mnie z nim nie łączy poza rzadkimi spotkaniami po lekcjach. – Mówiąc to poczuła wibracje w kieszeni. Nieprzerywane, a dosyć długie. Wyjęła telefon. – Dzwoni Eryk. – Powiedziała cicho. - To może odbierz? – Zaproponowała Gośka. - Ale, po co by do mnie dzwonił skoro się nie odzywamy? - Głupolu. Może coś się stało? – Wtrąciła się Daria. - Dokładnie. Jeśli coś się stało i jesteś jedyną osobą, z którą chce o tym porozmawiać? – Brunetka porozumiewawczo mrugnęła okiem do blondynki. - No dobrze.
Alex odeszła od nich kilka kroków. Odebrała, ale nic nie powiedziała. Nie dała żadnego znaku, że jednak ktoś jest po jej stronie telefonu. Czekała aż to on pierwszy się odezwie. Usłyszała tylko dyszenie. Krótkie, nierówne. Wiedziała, że u niego jest wszystko w porządku. Jeśli faktycznie coś miałoby się stać, to od razu zasypałby ją masą informacji. Długo się nie wsłuchiwała. Przerwała ciszę. Już zaczęła mówić. „Słuchaj, chciałabym…” i tu się rozmówca rozłączył. Wcisnął czerwoną słuchawkę i schował telefon. Czekał tylko na to aż ją usłyszy. Nie ważne, co mu powie. Chciał ją po prostu usłyszeć i zrobić na złość. Rozłączyć się w połowie jej wypowiedzi. Dać do zrozumienia, że również jest urażony. Zrobił to i był z siebie dumny, ale jednak nie do końca uszczęśliwiony. Siedział już w domu i zdążył włączyć laptopa. Włączył komunikator i zobaczył, kto jest dostępny. Właśnie wpisywał adres serwera poczty elektronicznej, gdy w prawym dolnym rogu pojawiła się informacja „Alex jest dostępna”. Uśmiechnął się sam do siebie i czekał aż coś napisze. W gruncie rzeczy nawet nie chciał żeby napisała. Tylko chciał sprawdzić czy jej zależy na zgodzie. Odczekała kilka minut z nadzieją, że może napisze do niej, ale nie doczekała się tego. Ustawiła opis „Będę wieczorem. Fajnie byłoby wyjaśnić kilka spraw… || A jeśli to cos więcej?” i zrobiła się niedostępna. On też długo nie posiedział. Zaraz wrócił jego brat, z którym Eryk pojechał do miasta na zakupy, o które prosiła ich matka. W rzeczywistości bycie szkolnym przystojniakiem jest po prostu wrodzone. To się czuje w środku. Dziewczyny się za nim oglądały i on dobrze o tym wiedział. Tego właśnie nauczył go starszy brat. „Pamiętaj, że dziewczyny są słabymi istotami, które zrobią wszystko, jeśli popatrzysz w ich oczy pod odpowiednim kątem i z odpowiednim uśmiechem.” Obaj wiedzieli, że ma rację. Idąc sobie główną ulicą handlu rozmawiali wesoło zastanawiając się gdzie mają wejść. Wychodząc z przedostatniego sklepu wprost w ramiona chłopców wpadły trzy dziewczyny. Kevin z uśmiechem przytrzymał brunetkę. Wystraszona z uśmiechem stała wpatrzona w górę, w niebieskie oczy ciemnego blondyna.
- O! Cześć dziewczyny. – Zawołał radośnie brunet. – Gośka, Daria, poznajcie mojego brata. Kevin, to moje koleżanki z klasy. - Miło mi poznać. – Odezwał się uśmiechając się do koleżanek młodszego brata. – A jej mi nie przedstawisz? – Zwrócił się do Eryka. - Jestem Alex. – Odezwała się brunetka nadal stojąc w ramionach Kevina. - Kevin, brat Eryka. - Bardzo chętnie byśmy pogadali dziewczyny, ale wiecie. Spieszymy się. – Odezwał się w końcu brunet. - Może się przyłączycie?…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Danuskus
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…