Wróć do katalogu

Telefon

Krótka historia krótkiej miłości młodej Sylwii, od niedawna mieszkającej w Warszawie.

atreides, opublikowano , 5 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Telefon Dedykuję Radcy Medycznemu. Sylwia z szybkim biciem serca zamknęła za sobą drzwi mieszkania. Z błogością w oczach spojrzała na swoje malutki, przytulny dom. Jeden pokój, kuchnia w korytarzu, łazienka. Pomyślała wówczas, że wkrótce sprzeda to mieszkanie, gdy przeprowadzi się już do Roberta. Zdjęła buty i zimowy płaszcz, po czym rozebrała się, rozrzucając po zagraconym pokoiku ubrania i wskoczyła pod ciepły prysznic. Kąpiel uprzyjemnił jej markowy Shower Gel, który wraz z zestawem innych łazienkowych kosmetyków sprezentował jej jeszcze w listopadzie na imieniny Robert. Gdy cała czysta wyszła z przyprawiającej o klaustrofobię łazienki, ruszyła ubrana do pokoju jedynie w biały, puszysty szlafrok. Wędrówka nie była długa, bo dystans od łazienki do progu pokoju wynosił zaledwie półtora metra, co i tak było niezłym wynikiem jak na kawalerkę. Odsunęła część ciuchów na bok i rozsiadła się na kremowej wersalce, wzdychając. To wszystko działo się tak szybko, niemalże zbyt szybko. Poznała Roberta zaledwie trzy miesiące temu, a zdążyli już być na dziesiątkach randek w wykwintnych restauracjach, spacerować po Łazienkach Królewskich długimi godzinami i rozmawiać przez niemalże wieczność. Robert – mimo, że dużo starszy – był niewątpliwie ideałem. Ona miała dwadzieścia dwa lata, on prawie czterdzieści. Ale rozumiał ją lepiej niż jakikolwiek jej rówieśnik ze studiów. Doceniał jej trudną sytuację finansową i płacił za nich wszystkie rachunki, czy to w restauracji czy sklepie. Chodził z nią na zakupy, namawiając do wizyt w Seforze, tak jak dzisiaj. A przede wszystkim nie naciskał na seks, jakby czekając na jej pierwszy krok. Nagle oczy blondynki rozszerzyły się do granic możliwości. Nie przyniosła do mieszkania kosmetyków z Sefory. Były w markowej, papierowej torbie z dużym logo. Wstała gwałtownie i rozejrzała się po przedpokoju, wyjrzała nawet przed drzwi. Nie było jej. Musiała zostać w samochodzie Roberta – pomyślała, po czym ruszyła do wiszącego na brzoskwiniowej ścianie telefonu. Porwała słuchawkę z częściowo nadłamanych widełek i zamarła. Zapomniała z tych nerwów numeru komórki Roberta. Jeśli wziąć pod uwagę, że rozmowy na telefony komórkowe kosztowały więcej, to w sumie źle nie wyszło. Sięgnęła po swój kalendarzyk i wyszukała numer domowy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych