Wróć do katalogu

Ten nasz świat...

O poczatku świata

Krystyna, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ten nasz świat…

Na samym początku na ziemi była tylko jasność. Ludzie pracowali bez odpoczynku. Nie znali, co to sen, bo snu nie było, nie było też śmierci. W tym świecie żyła Katarzyna. Dziewczyna młoda, ciekawa świata i ludzi. Miała piękną, opaloną twarz i burzę jasnych loków. Oparła głowę o ścianę starego, popękanego domu i zamknęła oczy. Za nimi zobaczyła ciemność, jakiej wokół nie znała. Zawsze się dziwiła, co to jest. Za każdym razem, kiedy tak robiła przynosiło jej to ulgę. Jakiś dziwny spokój ogarniał ją. Czuła, że to coś sprawia jej przyjemność. Stała już tak chwilę, kiedy usłyszała kroki. - I co Kasia, znów marzysz – odezwał się dziadek, klepiąc ją po ramieniu. - Oj dziadku – powiedziała nadąsając się. Po chwili jednak uśmiechnęła się i przytuliła dziadzia, jak go często nazywała. - Dziadzia, co to jest, czego nie widzę, a widzę jak zamykam oczy? - To jest ciemność. - Co proszę? - Nie zrozumiała. - Ciemność, dziecko – powtórzył staruszek.- Ja również ją widzę, jak my wszyscy i tak samo sprawia mi ona przyjemność. Nikt jednak nie wie, dlaczego tak się dzieje. Słyszałem, ze tam gdzie niebo styka się z ziemią jest kraina ciemności. Znałem kiedyś starca, który tam poszedł i ślad po nim zaginął. Był trzy razy starszy ode mnie, chory i zmęczony. Myślę, Kasiu, że to kraina szczęścia. Jeśli moje nogi będą mogły mnie tam zanieść, któregoś dnia tam pójdę. - To ja, to ja też z dziadziem pójdę – zawołała.- I mamę i tatę też zabierzemy, a pewnie i Władek z Zosią też by chcieli tam pójść. Od tej rozmowy minęło dużo czasu. Jednak myśl, która w niej zakiełkowała, nie dawała jej spokoju. Słońce świeciło jak zawsze, a ludzie pracowali, chorowali i odpoczywali, ale nie tak jak chcieli. Co to miało być, jak miało wyglądać,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych