Wróć do katalogu

Tolerancja z drugiej strony medalu - czyli o zdoln

Krótki felieton na temat zdolności do tolerancji przez homoseksualistów.

decKster899, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ależ biedni Ci homoseksualiści. Nagle to cały świat zaprzysiężył się przeciwko nim, nie pozwalając im bojkotować ruchu ulicznego polskich miast. Ach, jak można, toć to nietakt ogromny, a co na to jeszcze Unia powie? Przecież to jawne łamanie Eurokonstytucji, taka nietolerancja. Ale są dzielni!

Z uporem maniaka i godnością muszli klozetowej ruszyli, by walczyć o swoje prawa. Postanowili zmienić prawo jakże pogwałacające ich wolność. Bo to, że żyć mogą sparowani w dowolnej ilości i jakości, bo to, że państwo nie dręczy ich żadnymi represjami i zezwala na życie nieskrępowane szczególnymi dla mniejszości zakazami, jest sprawą dlań nader oczywistą. Nie warto zwracać na to nawet najmniejszej uwagi, za to państwo nadal można obarczać winą, nawet za ten kamień, którego struktura jest obraźliwa dla homoseksualistów. Państwo w ogóle jest złe!

Trudno się zatem dziwić, dlaczego to poszli mu na wojnę. Dzielnie, w myśl bohaterskiej doktryny "Kto nie z nami, ten przeciwko nam". I choć te hasło jest zmienioną wersją tego z Pisma Świętego, to nie są szczególnie jacyś bogobojni. Przeciwnie! Kościół to największe zagrożenie dla wolnych homoseksualistów, największy represjonista i razem ze wspomnianym państwem zło numer jeden!

Wyruszyli z niezwykle silnym orszakiem, by dowodzić swego. Uzbrojeni w najsilniejsze oręże, w postaci chwyliwych haseł anty-(w ramach swojej tolerancji), z ludźmi mediów, wydźwigującymi swój podupadły image wszelakimi rajdami z "uciskanymi" i przy aprobacie wielce…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych