Wróć do katalogu

Trzęsienie ziemii cz.1

Co może wydarzyć sie w najbardziej niespodziewanych momentach

Zimovsky, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gdy wysiedliśmy z samolotu poczułem wielką ulgę - nie lubiłem latać, wolałem czuć stabilny grunt pod nogami.Ruszyłem w stronę terminala.Bardziej ciekawski Jacek został trochę w tyle, lecz po chwili zrównał się ze mną. - Mam nadzieję, że z tym całym Tanaką szybko nam pójdzie.-powiedział-Mam ochotę zabawić sie w tym mieście troszeczkę. Uśmiechnąłem się.Jacek zawsze tak się zachowywał. - Jak chcesz.Tylko po interesach, nie przed nimi. - Jak chcesz, w końcu ty tu rządzisz. Udaliśmy sie do hali przylotów, gdzie czekała na nas młoda dziewczyna.Była pracownicą koncernu Tanaki.Jacek od razu obrzucił ją uwodzicielskim spojrzeniem. - Panowie Dąbrowski i Keller?Jestem Mariko Toda, mam zabrać panów do hotelu.Przydzielono mi także rolę waszej przewodniczki. Jacek już otwierał usta, ale zrezygnował z wypowiedzi po dyskretnym szturchnięciu. -Dziękujemy za wszystko.To bardzo miłe ze strony pana Tanaki. -powiedziałem Japonka nie odpowiedziała.Gestem wskazała nam,że mamy podążyć za nią. Droga do hotelu była nadzwyczaj krótka, za co poniekąd byłem wdzięczny,gdyż zacząłem już odczuwać skutki zmiany stref czasowych.Miałem cichą nadzieję, że na dziś nie zaplanowano dla nas żadnych atrakcji. - Czy panowie pozostaną w swoich pokojach, czy też wolą wybrać sie na mały spacer?-spytała Mariko -Ja jestem zmęczony, panno Toda.Z chęcią bym pospaerował, ale obawiam się, że mogłoby to odbić sie na wynikach jutrzejszej rozmowy. -Za to ja chętnie zobaczę to i owo, o ile będzie mi pani…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych