Twardziele w kosmosie
Dookoła świeciły gwiazdy, wokół gwiazd kręciły się planety, wokół planet latały księżyce, a lecącego jak wariat Janusza już chyba do reszty pojebało...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Janusz, zwolnij! Proszę... Zaraz nas zabijesz! Prośba Karolka została zignorowana. Janusz mknął przez galaktykę niczym obłędny rycerz na swym rączym rumaku. Karolek wyjrzał przez okno. Dookoła świeciły gwiazdy, wokół gwiazd kręciły się planety, wokół planet latały księżyce, a lecącego jak wariat Janusza już chyba do reszty pojebało. Mknął z prędkością 6000 km/m. Myślicie pewnie, że chwilowo zapomniał o przepisach ruchu kosmicznego. To byłoby prawdopodobne, gdyby leciał teraz cztery razy wolniej. Przedstawię wam to obrazowo. Jeśli lot z prędkością 1500 km/m można nazwać „chwilowym zapomnieniem” o przepisach, to prędkość, którą rozwinął teraz Janusz to wydarcie strony tytułowej z Wielkiej Księgi Kodeksu Ruchu Kosmicznego i wytarcie nią dupy, po wcześniejszym skonsumowaniu „królika na ostro” w chińskiej spelunie. Janusz miał to gdzieś. Zaślepiony rządzą zemsty nie dbał o swoje bezpieczeństwo. Nie dostrzegał też Karolka, który ze strachu przed kolizją zfajdaczył się w swoje ulubione portki. Smród był nie do zniesienia, jednak Januszowi było to obojętne. Miał tylko jeden cel – zabić Dżamala. Na twarzy Janusza malowało się skupienie i spokój. „Prawdziwy z niego twardziel” - pomyślał Karolek. Faktycznie – Janusz to typ faceta, któremu lepiej nie wchodzić w paradę. Jeśli ma do wykonania zadanie, musi je wykonać. Nie ma żadnych pytań, wątpliwości czy wyrzutów sumienia. Tacy jak on nie zadają pytań. Tacy jak on podchodzą do swojej ofiary, patrząc jej prosto w oczy wymierzają sprawiedliwość swoim Magnum, a potem z pogardą puszczają śmiga na leżące na ziemi zwłoki. Taki właśnie był Janusz. A nawet gorszy. - Przed nami pas meteorów! - zakrzyknął Janusz – Trzymaj się, mały! Karolek trzymał najmocniej jak mógł, jednak wiadomość ta całkowicie go załamała. Puścił. Smród, który targał ze sobą w spodniach stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Manewry, które wykonywał…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Brzydal
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…