Wróć do katalogu

Twój byt obcy

Czymże, zatem jest to, co w lustrze jest nam przedstawiane? czyli ósmy pasażer statku Nostromo (:

luke, opublikowano , 15 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{b}{i}TWÓJ B Y T OBCY - C I A Ł O{/i}{/b}

{b}Człowiek od niepamiętnych już czasów chciał wiedzieć, kim jest? Od zawsze myśli ludzkie były skierowane na próbie odpowiedzi na pytania o własną filogenezę, o sens i cel swojego życia, a także o czynniki go konstytuujące. Każdy z nas czasami zastanawia się nad istotą jego samego. Pytamy się sami siebie, czy nasz istota ma charakter materialny i w związku z tym, jak wszystko, co materialne, przemijający, czy też wkracza w sferę pozamaterialną, duchową, gwarantującą jej egzystencję niezależną od jakichkolwiek ograniczeń.Zastanawiamy się również, czym dla nas samych jest ciało? Czy nasze ciało to rzeczywiście my?{/b}

Dyskusje na temat istoty ludzkiego ciała wytyczają historię ludzkiego myślenia. Moraliści od wieków traktują ciało jako coś, na co człowiek natrafia na swojej drodze ku wartościom, które powinien wziąć na siebie i urzeczywistnić w swej egzystencji. Ciało należy ściśle podporządkować, ponieważ przenikają je popędy, które należy opanować. Ciało jest czymś heterogenicznym wobec czystej woli moralnej, która musi być z nim zgodna. Myślą o ciele jako o miejscu narodzin popędów, skłonności czy namiętności. Sprzeciwiającemu się woli i stanowiącemu pokład natury, którego wolna wola opanować nie jest wstanie. Dlatego też wszelka moralność ma zawsze jedynie podejrzliwy stosunek do ciała, którego pragnienia wzbudzają w niej jedynie niepokój. Metafizyka dualistyczna pozostawiona nam przez orfizm i gnozę jest również nastawiona podejrzliwie wobec ciała. Dla niej ciało stanowi materię przeciwną duchowi. Dusza podobna do Wiecznych Esencji, istot ze sfer niebieskich upadła w materię – w ciało. Lecz ten upadek jest tylko chwilowy. W pełni żyć, egzystować to powracać do tych sfer, uczyć się umierać cieleśnie. Dusza może jednak zgubić się w materii a ciało nie może ponad nią już się wznieść. Wnioski, jakie nasuwają się po przeanalizowaniu poglądów moralistów i dualistycznych metafizyków są podobne. Ciało u jednych jak i drugich jest zawsze prezentowane i interpretowane jedynie w odniesieniu do ducha. Dlatego też nie jest niczym zaskakującym, że ciało pojmują jako to, co inne, jako coś nie duchowego, co pozostaje w pogardzie. Różne inne rodzaje moralności przyjmujące za zasadę przyjemność, również nie wyzwalają się spod tego dualistycznego wzorca. Czują się one usatysfakcjonowane jedynie odwróceniem biegunów wartości. Stwierdzając jedynie, że przyjemność jest dobrem a na pogardę ciała odpowiadają głoszeniem jego kultu.

Nasze poszukiwania jednak trafiając na te poglądy okazały się bezowocne. Przyświecające im pytania nie otrzymały odpowiedzi. Można oczywiście opowiedzieć się za ciałem lub przeciw niemu, za lub przeciw wartościom, jakie mu się przyzna. Jednakże, jakie to ma znaczenie dla nas samych? Ciało nie jest przecież dowolną istniejącą „rzeczą”, lecz właśnie „rzeczą” dość szczególną, która należy do nas. Kiedy mówimy o własnym ciele to mam na myśli zarówno bryłę ciała, czyli naszą obecność w przestrzeni, umiejscowienie w pewnej stałej, trój-wymiarowej, ciągłej i płaszczyznowo ograniczonej przestrzeni . Jak i ciało, które jest czymś więcej niż przedmioty tego świata. Dzięki, któremu właśnie działamy, funkcjonujemy, odczuwamy itp. Czymże, zatem jest to, co w lustrze jest nam przedstawiane? Możemy odpowiedzieć, że to my sami. Jesteśmy obrazami, które uzyskaliśmy na podstawie doświadczenia samoobserwacji oraz stałego dotykowo ujęcia samego siebie samego. Możemy je nazwać za Hermanem Schmitzem „percepcyjnymi schematami bryły ciała” . Przy zamkniętych oczach każdy z nas może przedstawić oglądowo samego siebie, jako kształt bryły ciała wraz z bardzo dokładnym, ruchomym dostosowaniem do przyjętej jego pozycji. Ten przedstawiony obraz reprezentuje zawsze rozciągłą bryłę wraz z jego charakterystycznymi i dobrze znanymi częściami, których porządek i następstwo pozostają nie naruszone. Określony porządek tych części jest zależny od wzajemnych relacji odległości i odstępu. Odległości i odstępy są odczytywane na podstawie odwracalnych zależności tj. odstęp A od B pokrywa się z odstępem B od A, natomiast, jeśli A leży na lewo od B, to B leży na prawo od A. Jednak odpowiedź taka, że w lustrze obserwujemy obiektywnie nasze ciała (jako bryłę ciała) również nie jest kompletna. Nie jesteśmy, bowiem w stanie odczytać w nim tego wszystkiego, co będzie potrafił odczytać w nim drugi człowiek. Obraz, który jesteśmy w stanie ujrzeć okazuje się być czymś niepewnym, niedoskonałym - subiektywnym. Przecież nie jesteśmy tylko tym, co my sami potrafimy zaobserwować. Naukowy sposób podejścia do sprawy chce uchodzić za dokładniejszy i bardziej obiektywny. Nauka stosuje wobec tych „przedmiotów”, którymi są nasze ciała, procedurę wyjaśniania. Poznaje narządy ciała, ich wzajemne stosunki i relacje. Jednak dla biologa istnieje tylko organizm. Wyłącznie to on może właściwie przedstawić i opisać. Natomiast byt ludzki pozostanie dla niego tajemnicą. A nie można rozpatrywać ciała jako takiego. Należy od początku brać po rozwagę ciało ludzkie jako organizm przesiąknięty psychiką.

Skoro naukowy sposób wyjaśniania zdaje się nie zbliżać do zadawalających odpowiedzi na pytanie, czym jest dla nas ciało. Możemy zacząć drążyć dalej: czy ciało, o które pytamy, jest całym naszym bytem, czy odwzorowuje ono naszą rzeczywistość, czy też jest tylko pewnym organem danym nam do dyspozycji? (Wątpliwości, co do ciała mogą przysporzyć – jak się okazuje, co raz to większych i zupełnie nowych dylematów). Jeśli jest ono obiektem w świecie, skoro możemy jej poznawać to, jaki jest jego stosunek do nas?

Ciało nigdy nie prezentuje się spontanicznie jako jakiś nieokreślony przedmiot, mający związek z egzystencją, czy też potrzebny do jej utrzymania. Wszystko, co należy do świata można gruntownie zbadać, zanalizować. Natomiast naszego ciała jako coś więcej niż organizm przystosowany do pełnienia określonych funkcji nigdy tym badaniom podać nie można. Od momentu naszych urodzin najpierw istniało nasze Ja, obecne w świecie, zdobywające pewną pozycję w przestrzeni. Natomiast dopiero później przyszła świadomość czegoś jeszcze, - co zwie się ciałem. Stało się ono, dla nas czymś na kształt spojrzenia, które zwraca się w daną stronę, by ujrzeć dany obiekt. Staliśmy się ręką, nogą, która wykonuje określoną czynność. Jednak spojrzenie nie spełnia czynności widzenia dla nas, ręka, czy noga nie wykonuje ruchów za nas. To my sami inicjujemy, wykonujemy określony ruch, czy gest. Wszystkie organy jedynie współdziałają w jednym projekcie, jakim jesteśmy my sami.

Ciało jest również dla nas czymś więcej niż tylko narzędziem do wykonywania określonych czynności. Ciało jest także środkiem służącym do wyznaczania obecności naszej osoby w świecie. Bez niego nie byłby możliwy nasz byt jako osoby społecznej. Jesteśmy i żyjemy, bowiem w świecie dzięki ciału. Naszą obecność zaś odbierają inni ludzie, do których się uśmiechamy. Jednak nie nasza twarz się uśmiecha, lecz my sami. W tym sensie nasza obecność jest współbieżna z naszą cielesnością, ale również ją przekracza, bo ciało ma granicę, kończy się można by powiedzieć na powierzchni naskórka a ludzka obecność, czyli świadomość jest ponad to.

Nasze ciało jest pod naszym władaniem! To my nim…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych