Wróć do katalogu

Twój przyjaciel Stasiek

Spotkanie po latach? Upiorna pomyłka? A co, jeśli Elvis (i inni) naprawdę żyją?

mojomr, opublikowano , 6 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

TWÓJ PRZYJACIEL STASIEK

Siedzisz na stadionie piłkarskim. Wokoło ciebie morze głów, gwizdy, krzyki. No i, oczywiście, obraźliwe epitety pod adresem sędziego i drugiej drużyny. Do zakończenia meczu zostało kilka minut, straciłeś całe zainteresowanie grą, nasi, jak zwykle, przegrywają. W ręku masz silną lornetkę, z nudów zaczynasz obserwować twarze siedzących po przeciwległej stronie trybun. Zawsze było w tobie coś z psychologa. O, tamten....jak zabawnie marszczy nos, obok niego facet, który wpatruje się z napięciem w piłkarzy, jakby wynik mógł jeszcze ulec zmianie. O, a tamten, w tej cyklistówce.....no, ładnie...umie pić, całe winko na jeden raz, to już nie byle co. Widać, stary kibic. Uśmiechasz się do siebie, przesuwając lornetką wzdłuż rzędów. Nagle miga ci twarz, jakże znajoma. To Stasiek. Oczywiście. Ten sam ironiczny uśmiech, te zmrużone oczy. Nie wydaje się być zainteresowany meczem. Patrzy w twoją stronę. Może właśnie na ciebie? Zrywasz się, zaczynasz krzyczeć i wymachiwać rękoma, aby zwrócić na siebie jego uwagę. Twój sąsiad patrzy na ciebie jak na wariata, ty sam zdajesz sobie po chwili sprawę z niedorzeczności tych gestów. Mamrocząc jakieś słowa, mające być przeprosinami, rzucasz się w stronę sektora Staśka, depcząc ludziom po nogach. Jesteś w połowie drogi, gdy sędzia odgwizduje koniec. Patrzysz z rozpaczą przez lornetkę, jak Stasiek znika między gęstwiną pleców. Wypadasz na ulicę, pędzisz do najbliższego przystanku tramwajowego. Obchodzisz go ze trzy razy, ale na próżno. Stasiek mógł pojechać wcześniejszym tramwajem, mógł pójść na przystanek autobusu, mógł pójść na piechotę. Trudno, powoli godzisz się z myślą, że nie spotkasz go. Jeszcze liczysz na przypadek, na jakiś zbieg okoliczności w rodzaju: nagle widzisz Staśka jak idzie z naprzeciwka, czy coś takiego. Przyglądasz się uważnie mijanym przechodniom. Nawet się nie spostrzegłeś jak doszedłeś do domu. Wchodzisz do mieszkania. Musisz sobie zrobić jeść, jesteś wściekle głodny. Siedząc w fotelu, nad resztkami kolacji, zastanawiasz się nad zdarzeniem na stadionie. Nagle, przychodzi ci na myśl tak proste przypuszczenie, że aż podskakujesz. Czy to na pewno był Stasiek? Przecież mógł to być ktoś bardzo do niego podobny. Dlaczego tak się upierasz, że to był on? Odkładasz te rozmyślania na stosowniejszą porę. Jesteś już bardzo senny. Jutro wstajesz wcześnie do pracy, musisz się wyspać. Odpływasz już w sen, gdy nachodzi cię myśl, że nie ma dwóch ludzi, tak bardzo do siebie podobnych. A ty miałeś dobrą lornetkę. Rano zapominasz o wszystkim. Oczywiście zaspałeś, zrywasz się z łóżka, wszystko robisz w pośpiechu. Zacinasz się przy goleniu, mleko wykipiało, paskudząc kuchnię, tuż sprzed nosa ucieka autobus. Dopiero siedząc w biurze, przypominasz sobie wczorajsze zdarzenie. Zajmujesz się nim, jak jakiś głupi i resztę czasu pracy poświęcasz na roztrząsanie problemu: czy to był Stasiek, czy nie? Wychodzisz na ulicę w samą godzinę szczytu. Stoisz na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych