Ty mały wredny Ż...
stary tekst, ale dalej na czasie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Czytam o wyborach we Francji i dowiaduję się, że Sarkozy to mały, wredny żyd. Czytam o ewolucji i dowiaduję się, że Jarek K.
nie przeszedł etapu małpy, czytam o nowym wynalazku i przy okazji okazuje się, że Tusk wjeżdża mi w dupę bez wazeliny…
Fajnie, ale po co? Rozumiem, że to strasznie zabawne. Ale nawet najlepszy kawał z czasem robi się nudny.
Dlaczego polski (innych mam gdzieś) internauta zniża się do takiego poziomu dyskusji? Zakładam, że nie jest to jego „zwykły”
pułap. Może się mylę, wtedy nie ma problemu…
Jednak wydaję mi się, że jest inaczej, że w dużej mierze internauci (Polacy) specjalnie obniżają loty dyskusji. Bo wolno, bo
wypada. Bo jak nie rzuci się mięsem to nudno. A przede wszystkim bo pozostaje się anonimowym. Kto z was stojąc przed innym człowiekiem powie mu że jest złodziejem, debilem i oszustem? Nie wnikam nawet w to czy jest? To
sprawa dobrych manier, w końcu.
Czy dzisiaj sława jest ważniejsza niż maniery? Pytanie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kern
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…