(tytuł w budowie). część 1.
Rozdział pierwszy opowiadania, które jest moim pierwszym opowiadaniem, lecz mam nadzieje, że nie ostatnim. Tytuł na razie w budowie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
1
Dzień zaczął się niezbyt ciekawie, rozczarowując od samego początku nijaką pogodą za oknem. Nie zachęcona do jakiegokolwiek wyjścia z domu oddałam się czytaniu zagmatwanej powieści hiszpańskiego pisarza. Niestety i to zajęcie po pewnym czasie okazało się mało interesujące i nużące. Jak na złość w telewizji też nie leciało nic godnego uwagi. Nawet głupie, ale wciągające programy na Mtv gdzieś się podziały. Aby zabić pogłębiający się stan znudzenia udałam się do kuchni w celu konsumpcji. Och, tak jedzenie. No prawie, bo aby jeść trzeba najpierw mieć co. Nie pozostało mi nic innego jak przygotowanie sobie czegoś na wzór obiadu. Po długich przeszukiwaniach rozpadających się szafek znalazłam paczkę długiego makaronu (nie chcę wiedzieć ile on tam leżał) oraz jakiś pomidorowy sos w proszku (po krótkiej obserwacji doszłam do wniosku, że jest jadalny). Przyrządzenie tego jakże skomplikowanego dania zajęło mi niecały kwadrans, również tyle zajęło mi pochłonięcie tego obiadopodobnego dania z talerza. I gdy już myślałam, że oddam się nudzie i lenistwu, a może nawet przewidywałam jakąś rozrywkę zadzwonił telefon. Ospałym ruchem (chyba zawsze towarzyszy on znudzonym osobom a ja w tamtej chwili taką właśnie osobą byłam) zaczęłam iść stronę aparatu telefonicznego, którego dźwięk powodował we mnie niekontrolowane wybuchy złości. Gdy byłam już na skraju załamania nerwowego podniosłam słuchawkę i nieco zirytowana, że przeszkadza mi się w tak ważnym zajęciu jak nudzenie się powiedziałam „słucham”. Chwila ciszy, która odpowiedziała na moje…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ewka.konewka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…