Wróć do katalogu

Ukryte ścieżki miłości...

Krótkie opowiadanko o tym, jak dostrzec coś czego nie widać.

mauer, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ukryte ścieżki miłości…

Miłość i zaufanie czyż nie są najważniejsze, zawsze się nad tym zastanawiałem. Nawet wtedy, gdy tak bardzo mi ich brakowało. Marzyłem o delikatnym dotyku i czułych pocałunkach, o wspólnych spotkaniach i ciepłych rozmowach z ukochaną dziewczyną. Miałem dwadzieścia pięć lat i choć otaczała mnie kochająca rodzina i sprawdzona grupa przyjaciół a na zewnątrz tryskałem humorem, to w środku czułem się potwornie samotny. Jak dorosły chłopiec zagubiony w tym niepewnym świecie flirtu, zauroczenia i fascynacji. Tęskniłem do niej mimo tego, że tak naprawdę nie wiedziałem jak wygląda, ale to nie było najważniejsze, ważne było to, że ją wyczuwałem. I nagle spełniły się moje najpiękniejsze sny, poznałem wspaniałą dziewczynę, jak mi się wtedy wydawało. Straciłem dla niej głowę a później i serce, wszystko co było we mnie czyste i szczere w jednej chwili stało się jej. Byliśmy jednością, wspólnie dzieliliśmy wszystkie radości i smutki wzajemnie się wspierając. W między czasie dostałem propozycję wymarzonej pracy, gdzie odpowiedzialny za ludzi i majątek firmy, prowadziłem sprzedaż na wyznaczonym terenie. Byłem zdrowy, miałem odpowiedzialne stanowisko, zadowalającą pracę i cudowną dziewczynę, wydawało mi się wtedy, że jestem na samym szczycie i niczego więcej mi nie potrzeba. Emanowałem na około szczęściem i radością, do czasu jednak, do momentu aż przeżyłem szok a smutna prawda doprowadziła mnie na krawędź życia, powodując przy tym rozpacz i załamanie. Pracodawcy zażądali ode mnie bezwarunkowego oddania firmie i wprowadzenia podległym mi pracownikom niedopuszczalnych metod pracy uwłaczających ich godności. Mogłem mieć dobrze płatną pracę, ale jakim kosztem. Wiedziałem również, że jak odejdę to na aktualnym rynku pracy nie będzie mi łatwo coś znaleźć. Walczyłem ze swoimi

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych